Lalki, klisze, klatka Faradaya...
Badacze zdecydowali się zbadać akurat tę część �odzi, ponieważ zbyt wiele pytań dotyczących okresu II wojny światowej i czasów stalinowskich nadal pozostaje bez odpowiedzi. Temu miejscu poświęcono niewiele uwagi w profesjonalnych badaniach, w publikacjach naukowych, mimo że to fragment centrum miasta, w którym na co dzień żyją łodzianie i poruszają się przechodnie.
- Krążą wśród mieszkańców �odzi opowieści na temat pochówków. Na razie takich nie znaleźliśmy, ale wydobyliśmy dużo zabytków ukazujących codzienne życie - mówi kierownik projektu, dr Olgierd �awrynowicz, zastępca dyrektora Instytutu Archeologii U�.
Wiadomo już, że tuż po wojnie na badanym terenie znajdowała się kuchnia. Znaleziono tu bowiem dużo kości zwierzęcych. Najciekawsze znaleziska pochodzą jednak z czasów II wojny i okresu przed wojną. Wszystkie odkryto pod warstwą żwiru, którą najprawdopodobniej uformowali Niemcy w czasie okupacji.
- W tej warstwie są liczne wkopy, w których znaleźliśmy między innymi dokumenty w języku w polskim, niemieckim i jidysz. Wśród nich są takie, które ewidentnie próbowano spalić. Teraz będziemy sprawdzać ich zawartość - mówi dr �awrynowicz.
Oprócz tego badacze znaleźli rzeczy związane z wcześniejszym funkcjonowaniem budynku, czyli ze szkołą żydowską. Są tam książki i pomoce szkolne, kredki świecowe, a nawet klatka Faradaya. Jest też dużo ceramiki stołowej pochodzącej z terenów Czech i Moraw, opakowania medyczne.
- Zaskakujący dla nas jest właściwie brak resztek amunicji. Natrafiliśmy tylko na jeden cały nabój od karabinu Mauser. Być może teren oczyszczono z takich przedmiotów - mówi dr �awrynowicz.
Badania wielopoziomowe
Na terenie przy dzisiejszej alei Anstadta pracuje ok. 25 studentów archeologii, są wśród nich także wolontariusze. Przez moment w pracach pomagali nawet uczniowie XII LO. Polskim archeologom pomoże również James Symonds z Uniwersytetu w Amsterdamie, który zajmuje się archeologią współczesności. Dzięki jego wsparciu ma powstać publikacja w języku angielskim, którą będzie można przedstawić na forum międzynarodowym.
W ramach projektu zrealizowana jest również kwerenda źródeł archiwalnych przez historyków IPN. Równolegle prowadzone są pogłębione wywiady etnograficzne na temat alei Anstadta i trudnego dziedzictwa związanego z tym miejscem. Etnolodzy zbierają wspomnienia i relacje żyjących świadków wydarzeń lat 1939-1959 oraz osób, których biografia i doświadczenie, także to współczesne, związane są z badaną lokalizacją - dawną siedzibą Gestapo i WUBP w �odzi.
Badaniom towarzyszyć będą także działania edukacyjne, m.in. warsztaty adresowane do uczniów i nauczycieli, wystawy prezentujące efekty działań badawczych oraz przybliżające wiedzę na temat okupacji niemieckiej i czasów stalinowskich w �odzi. Prace badawcze i działania edukacyjne naukowców z U� na każdym etapie wspierane są przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN oraz Oddział IPN w �odzi.
Projekt "Dawna siedziba Gestapo i Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego przy al. Anstadta w �odzi. Interdyscyplinarne badania miejsca" oficjalnie rozpoczął się w październiku 2018 roku. Partnerami w nim są Uniwersytet �ódzki, �ódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna i Instytut Pamięci Narodowej.
Uniwersytet �ódzki to największa uczelnia badawcza w centralnej Polsce. Jej misją jest kształcenie wysokiej klasy naukowców i specjalistów w wielu dziedzinach humanistyki i nauk ścisłych. Współpracuje z biznesem, zarówno na poziomie kadrowym, zapewniając wykwalifikowanych pracowników, jak i naukowym, oferując swoje know-how przedsiębiorstwom z różnych gałęzi gospodarki. Uniwersytet �ódzki jest uczelnią otwartą na świat - wciąż rośnie liczba studiujących tutaj obcokrajowców, a polscy studenci poznają Europę, Azję, czy wyjeżdżają za Ocean. Uniwersytet jest częścią �odzi, działa wspólnie z łodzianami i dla łodzian, angażując się w wiele projektów społeczno-kulturalnych.Zobacz nasze projekty naukowe na
Materiał źródłowy: Wydział Filozoficzno-Historyczny U�Redakcja: Centrum Promocji U�