艢wiat przyspieszy艂, a wraz z nim zmienia艂y si臋 oceny kwalifikacji, zmieni艂o si臋 tak偶e znaczenie jednostki w ekspansywnym 艣wiecie. Nieprzewidywalno艣膰, zaskoczenie, niepok贸j, strach, to wszystko spowodowa艂o, 偶e ludzie poddani presji w kr贸tkim czasie musieli wypracowa膰 nowe, odmienne postawy. Teorie pr贸bowa艂y nad膮偶y膰 za rzeczywisto艣ci膮, sztuka 鈥� jako obraz egzystencji 鈥� kreowa艂a zupe艂nie nowe zjawiska. Ka偶dy z element贸w kreatywnej komunikacji pr贸bowa艂 okre艣li膰 swoje miejsce 鈥� z jednej strony dopasowa膰 si臋 do burzliwego nurtu, z drugiej zaproponowa膰 w艂asn膮 wyk艂adni臋 zachodz膮cych zjawisk. Tym bardziej teatr, kt贸ry jest 鈥瀢ydarzeniem o charakterze publicznym鈥�, od razu pod膮偶y艂 za nowymi trendami.
Tw贸rcy teatru z rado艣ci膮 przesiedli si臋 do futurystycznej maszyny, odrzucaj膮c schematy, stosuj膮c nowe poj臋cia, uwypuklaj膮c znaczenie prozy (j臋zyk nowoczesny, komunikatywny, j臋zyk nowych klas spo艂ecznych), przewarto艣ciowuj膮c cisz臋 w teatrze, pust膮 scen臋. XIX wiek zainicjowa艂 ruch my艣lowy, kt贸ry odrzuca艂 wszelkie tradycje, tak偶e te zwi膮zane ze spo艂eczn膮 rol膮 teatru. Pok艂osiem tego by艂y metateatralne praktyki Luigiego Pirandello rozbijaj膮ce iluzj臋 teatraln膮. Bertold Brecht rwa艂 narracj臋 songami, skr贸tami, manifestami czy monologami wewn臋trznymi (solilokwia) demoluj膮c tak lubiany przez publiczno艣膰 z艂udny realizm.
Teatr nagle zacz膮艂 m贸wi膰 w艂asnym j臋zykiem, 鈥瀠jawnia膰 zaplecze鈥�, przy okazji bojkotowa膰 samego siebie, staj膮c si臋 tym samym 鈥� paradoksalnie 鈥� w jaki艣 spos贸b bezbronny.
Koncepcja Gordona Craiga o zast膮pieniu aktora nadmarionet膮 鈥� lalk膮, kt贸ra bezwzgl臋dnie podlega膰 b臋dzie zaleceniom re偶ysera 鈥� wywo艂a艂a ferment, kt贸rego efektem by艂o nowe podej艣ciu do dotychczasowego podzia艂u zada艅 w teatrze: dramaturg zacz膮艂 re偶yserowa膰, gwiazdy zast膮pi艂a zespo艂owo艣膰. W skrajnych przypadkach negowano podmiotowo艣ci publiczno艣ci jak cho膰by w Publiczno艣ci zwymy艣lanej Petera Handkego. Zmieni艂a si臋 funkcja dramatu, a co za tym idzie rola dramaturga, dwudziestowieczny teatr dokumentalny korzysta艂 z adaptacji autentycznych, nagranych wypowiedzi zwyk艂ych ludzi. Nawet czas 鈥� wydawa膰 si臋 mog艂o sta艂a i niezmienna 鈥瀝ealno艣膰鈥� 鈥� okaza艂 si臋 niedoskona艂y, uleg艂 zmianom, nie by艂 ju偶 linearny tylko chaotyczny, przywo艂any, niejednoznaczny.
Wszystkie opisane zjawiska rozpocz膮艂 impuls 鈥瀢ieku zorganizowanej pami臋ci鈥� (jak pisze o nim J眉rgen Osterhammel w Historii XIX wieku 鈥� Przeobra偶enie 艣wiata), wieku porz膮dkowania, archiwizowania, opisywania, czyli 鈥瀠cywilizowania鈥� rzeczywisto艣ci. A to za spraw膮 powstaj膮cych w tym czasie muze贸w, publicznych biblioteki, archiw贸w pa艅stwowych oraz wynalazk贸w tak niezb臋dnych w utrwalaniu pami臋ci, jak fotografia czy film. Jest w tym jaka艣 dziejowa przewrotno艣膰, gdy偶 鈥瀦organizowanie pami臋ci鈥� podnios艂o znaczenie nauki, a co za tym idzie r贸偶nego rodzaju eksperymenty (w tym tak偶e w sztuce) mog艂y nabra膰 niezwyk艂ego rozmachu.
Kr贸tkie wprowadzenie do Kirsten E. Shephed-Barr nale偶y odczytywa膰, odnosz膮c si臋 do tej niezwyk艂ej, dziewi臋tnastowiecznej skali.
Warto doda膰, 偶e nikt wcze艣niej nie ujawni艂 tylu zagadek, ale te偶 nikt wcze艣niej nie zadawa艂 odpowiednich pyta艅. Dzia艂ania te, z oczywistych wzgl臋d贸w stanowi艂y o偶ywczy ferment sztuki/teatru, ale jak ka偶da rewolucja, z pocz膮tku spotka艂y si臋 z dezaprobat膮. R贸wnie偶 dzi艣 wielu opiera ocen臋 dramatu/teatru na powierzchownej znajomo艣ci.
Nadal przeci臋tny widz postrzega go jako rozrywk臋 dostarczaj膮c膮 pouczaj膮cych lekcji, ale niekoniecznie maj膮c膮 zaraz wstrz膮sa膰 posadami jego konsumpcyjnego nonkonformizmu. Dobrze zatem, 偶e wci膮偶 pojawiaj膮 si臋 publikacje, kt贸re w przyst臋pny spos贸b wyja艣niaj膮 z艂o偶on膮 nietuzinkowo艣膰 teatralnych fenomen贸w.
Na koniec smutna konstatacja dla anarchist贸w (dla bardziej pasywnych uczestnik贸w 偶ycia zapewne mniej) 鈥� wrzenie rewolucyjne ju偶 鈥瀞i臋 odby艂o鈥�, obecnie mamy do czynienia z czym艣 nowym, niezauwa偶alnym, pe艂zaj膮cym, wkradaj膮cym si臋 podst臋pnie 鈥� niczym wojna hybrydowa 鈥� do naszej 艣wiadomo艣ci za pomoc膮 cyfrowych technologii. I nie jeste艣my oczywi艣cie na to gotowi. Nie b臋dzie kolejnego widowiska, nie ma mowy o egzaltacji czy euforii, jest tylko precyzyjna, logicznie pracuj膮ca maszyna, kt贸ra 鈥� w przysz艂o艣ci uczyni z nas zapewne bog贸w 鈥� ale przy okazji wyruguje potrzeb臋 estetyzacji. Mo偶e dlatego warto powraca膰 do publikacji, kt贸re ukazuj膮 nas jako p贸艂heros贸w, ma艂ych marzycieli zmagaj膮cych si臋 z romantyczno-absurdalnym przekonaniem, 偶e mo偶na wszystko opowiedzie膰 za pomoc膮 gotowych super praktyk czy teorii.
Warto wraca膰 do historii 鈥瀋zegokolwiek鈥�, bo tylko ona nie pozostawia z艂udze艅.
Wi臋cej tekst贸w tego autora znajdziesz .
