Tymczasem zwi?ksza si? tak?e skala inwestycji niemieckich w Państwie ?rodka. Prócz bran?, które s? liderami w dwustronnej wspó?pracy (robotyka, elektromobilno??, technologie informacyjne, bran?a motoryzacyjna), coraz istotniejsz? rol? zaczyna odgrywa? tak?e bran?a spo?ywcza.
Niemcy s? jednym z dziesi?ciu najwi?kszych dostawców ?ywno?ci i napojów do ChRL. Oko?o 1,7% chińskiego importu w tej dziedzinie pochodzi w?a?nie z Republiki Federalnej; dla Niemiec eksport produktów spo?ywczych stanowi natomiast 2,3% ca?ego eksportu do Chin. Wed?ug danych Federalnego Urz?du Statystycznego niemiecki eksport ?ywno?ci i napojów w Chinach spad? wprawdzie o 2,6% (do 1,4 mld euro) w 2018 r., to jednak perspektywy s? bardzo dobre: niemieckie produkty s? uwa?ane za rzeczy wysokiej jako?ci i – co wa?ne – za produkty bezpieczne. W kraju, w którym konsumenci odczuwaj? cz?ste skandale zwi?zane z jako?ci? ?ywno?ci jest to ogromna zaleta.
Chińscy konsumenci szczególnie doceniaj? niemieckie piwo (cho? niemieckie browary produkuj? g?ównie dla masowego odbiorcy, niewiele jest niemieckich marek premium w ChRL), niemieckie produkty mleczne (g?ównie mleko i jogurty), a tak?e niemieck? wieprzowin? – sukces tej bran?y wynika m.in. z rozprzestrzeniania si? ognisk ASF w samych Chinach. Szczególnie popularne jest ponadto mleko w proszku dla niemowl?t, które jest kupowane nie tylko w ChRL, ale tak?e przez chińskich turystów w Niemczech. Prócz tego na pó?kach supermarketów znajduj? si? niemieckie s?odycze (m.in. gumy owocowe, ciastka, czekolady).
Jak wykazuj? badania przeprowadzone przez Federaln? Agencj? Handlu Zagranicznego, której celem jest prowadzenie marketingu gospodarczego oraz promocji inwestycji niemieckich za granic?, dwa najwa?niejsze powody, dla których chińscy konsumenci kupuj? ?ywno?? importowan? z RFN, to nieufno?? do lokalnej produkcji, co jest szczególnie wa?ne w produktach dla niemowl?t i dzieci; oraz ch??, jak to okre?lono, ?zaznania luksusu” – takiego jak wino, piwo czy s?odycze importowane z Europy.
Pocz?wszy od 7 czerwca br. zakup niemieckich towarów w Chinach b?dzie u?atwiony, bowiem dwa supermarkety otwiera tam znany sklep Aldi. Sie?, za?o?ona w 1946 roku w Essen przez braci Albrecht, nast?pnie podzielona na grupy Aldi (dawniej Aldi Nord) i Aldi Süd, sk?ada si? obecnie z przesz?o 11.100 sklepów na ca?ym ?wiecie. Podczas gdy Aldi Süd sprzedaje online w Chinach ju? od 2017 r. poprzez platform? Tmall, siostrzana firma Aldi (奥乐齐, Aoleqi) zadecydowa?a, ?e chce najpierw przetestowa? dzia?alno?? stacjonarn? w dwóch sklepach w Szanghaju, aby lepiej zrozumie? chińskich konsumentów. Sklepy, ulokowane w dzielnicach Jing’an i Minhang, oferowa? b?d? towary zarówno lokalne, jak i importowane (m.in. wo?owina i mleko z Australii, wino z Bordeaux, piwo kraftowe, produkty ekologiczne), a tak?e gotowe posi?ki – w tym ?Berliner Bao”, po??czenie niemieckiej kie?basy z kiszon? kapust? w chińskim piero?ku na parze.
Wed?ug doniesień mediów, Aldi mo?e otworzy? w tym roku ??cznie dziesi?? sklepów w Państwie ?rodka, a docelowo nawet 100 oddzia?ów. Potencja? jest ogromny, a zgodnie z oczekiwaniami niemieckiego instytutu badań rynku IDG, Chiny powinny zast?pi? USA jako najwi?kszy odbiorca ?ywno?ci w ci?gu najbli?szych czterech lat. Ale chiński rynek jest uwa?any za wyj?tkowo trudny dla zagranicznych przedsi?biorców. Niemiecki konkurent Aldi, Lidl, wycofa? si? ju? z biznesu internetowego w Chinach; tak?e hiszpański dyskont Dia sprzeda? swoje 450 sklepów chińskiej Suning Group w 2018 roku po 15 latach aktywno?ci w ChRL, poniewa? jego straty by?y zbyt du?e; równocze?nie brytyjska sie? Tesco ponios?a pora?k? w Chinach w 2014 roku.
Jednak Aldi ma swoj? recept? na sukces w Państwie ?rodka – proponuje towary ekskluzywne, bardzo dobrej jako?ci i z gwarancj? smaku, a zatem ma by? zaprzeczeniem dyskontu, jaki znamy z europejskiego rynku. Szefowie firmy wychodz? bowiem z za?o?enia, ?e tanie towary znajduj? si? w chińskich marketach, a do europejskich domów handlowych wybiera? si? b?dzie rosn?ca w si?? klasa ?rednia, z ambicjami zaspokojenia bardziej wyszukanych gustów.
Nale?y pami?ta?, ?e chińscy konsumenci nie zawsze mog? korzysta? z zagranicznych sklepów, poniewa? wiele biurokratycznych przeszkód utrudnia lub uniemo?liwia obcym firmom dost?p do chińskiego rynku. Odno?nie do RFN nie mo?na importowa? do Chin m.in. niemieckich kie?bas, drobiu lub wo?owiny i innych produktów mi?snych (z wyj?tkiem ?wiń nieprzetworzonych), poniewa? nie ma dwustronnych umów weterynaryjnych lub negocjacje w tej dziedzinie post?puj? bardzo opieszale. W miejscu stoj? równie? rozmowy w odniesieniu do certyfikatu ?ywno?ciowego, który powinien oficjalnie obowi?zywa? od 1 pa?dziernika 2017 r., ale jak dot?d nie ma jeszcze jednoznacznego rozwi?zania dla tej kwestii – cho? przyj?ty ostatnio termin wskazywa? na 30 wrze?nia br. Pojawia si? wi?c wiele pytań o to, czy rozmowy o u?atwieniach w handlu produktami ?ywno?ciowymi b?d? kontynuowane? Czy rynek zostanie zliberalizowany? I w jakim stopniu zmiany dotyczy? b?d? transgranicznego handlu elektronicznego?
Ponadto wielu dystrybutorów w Chinach nie jest sk?onnych do przyjmowania nowych, nieznanych sobie marek. Niemieccy dostawcy konkuruj? w Państwie ?rodka z dostawcami z ca?ego ?wiata, którzy chc? ugruntowa? swoj? pozycj? na wci?? dynamicznie rozwijaj?cym si? rynku chińskim. Alternatyw? mo?e by? zatem produkcja kontraktowa, przygotowywana specjalnie pod chińskich klientów.
Faktem jest, ?e nawet ci, którzy znaj? dobrze chińskie uwarunkowania, nie s? odporni na wyst?puj?ce niespodzianki. Przyk?adem jest historia o natychmiastowym wstrzymaniu importu sera ple?niowego w 2017 r., kiedy w?adze w Pekinie ?niespodziewanie” dostrzeg?y zagro?enie dla zdrowia w produkowanych we Francji serach Brie, Camemberta i Roquefort, lub w 2014 r., gdy zakazem importu obj?ty zosta? brytyjski ser, gdy? inspekcja uzna?a brytyjskie normy higieniczne za niewystarczaj?ce i co sparali?owa?o import przez kilka miesi?cy.
Innymi s?owy, rynek ?ywno?ci pozostaje jak na razie bardzo trudny dla niemieckich i europejskich firm w Chinach, przepisy s? niejednoznaczne, ale wielkie marki próbuj? swoich si? by najpierw wybada?, a nast?pnie narzuci? regu?y gry konkurentom w przysz?o?ci.