¾«¶«Ó°ÊÓ

FocusOSA #80: Relacje Niemcy-Chiny

9 kwietnia br. miał miejsce 21. szczyt Unia Europejska – Chiny, podczas którego strony zobowiązały się zacieśniać partnerstwo strategiczne. Celowi temu służyć ma wspólne oświadczenie, w którym partnerzy wskazali kierunek relacji na najbliższe lata.

Opublikowano: 18 kwietnia 2019
Czerwony napis "archiwum" w białej ramce na środku czerwonego tła/Red text "archive" in a white frame in the center of the red background

Joanna Ciesielska-Klikowska

Prasa niemiecka z dużym zainteresowaniem opisywaÅ‚a szczyt i podjÄ™te na nim ustalenia, w wiÄ™kszoÅ›ci nie szczÄ™dzÄ…c dość krytycznych słów pod adresem zarówno Chin, jak i samej Unii Europejskiej. PodkreÅ›lano, że UE jest najwiÄ™kszym partnerem handlowym Chin od 15 lat, ChRL jest drugim co do wielkoÅ›ci partnerem handlowym UE, a obie strony czerpiÄ… korzyÅ›ci z wzajemnej, rozbudowanej współpracy. Wskazywano ponadto, że Unia i Chiny wyrażajÄ… poparcie dla multilateralizmu i handlu opartego na prawie, potwierdzajÄ… chęć zreformowania Åšwiatowej Organizacji Handlu i zamierzajÄ… pracować wspólnie nad kwestiÄ… subsydiów dla przemysÅ‚u. Uwypuklano także, że Bruksela i Pekin zobowiÄ…zaÅ‚y siÄ™ budować stosunki gospodarcze na otwartoÅ›ci i uczciwej konkurencji poprzez szerszy, Å‚atwiejszy i niedyskryminacyjny dostÄ™pu do rynku. Z drugiej jednak strony komentatorzy byli zgodni, że siedmiostronicowe porozumienie podpisane na zakoÅ„czenie szczytu to wyłącznie element politycznego dyskursu, który zawiera same ogólniki i w żaden sposób nie wpÅ‚ynie na zmianÄ™ obecnego stanu tych relacji. A kwestia wdrożenia ustaleÅ„ w życie to na razie pieśń przyszÅ‚oÅ›ci.

U podstaw niemieckiej krytyki leży przede wszystkim kwestia wzajemności. Berlin chce uczciwego i wolnego handlu z Chinami na tych samych warunkach dla obu stron. W praktyce widać postęp w tej dziedzinie, jednak następuje on bardzo powoli i głównie dzięki wypracowywaniu bilateralnych porozumień między państwami. Tymczasem strona niemiecka chciałaby ustalić wspólną unijno-chińską strategię, w ramach której każde państwo członkowskie Wspólnoty miałoby równe szanse w relacjach gospodarczych z Państwem Środka. Niemiecki rząd stoi na stanowisku, że wyłącznie zjednoczona Europa jest w stanie odpowiedzieć na wyzwanie gospodarcze rzucone przez Chiny w ostatnich latach, a państwa członkowskie w pojedynkę mogą być traktowane przez Pekin wyłącznie instrumentalnie, do realizacji partykularnych interesów ChRL. Wiele jest w tej sprawie do zrobienia, w szczególności w kwestii dostępu do rynku, współpracy technologicznej czy bezpieczeństwa cybernetycznego, a zatem konieczne jest wypracowanie konsensusu przez wszystkich członków UE.

Także niemieccy komentatorzy są zgodni, że Chiny działają często wbrew interesom Unii Europejskiej, czego symbolem stają się ukierunkowane umowy dwustronne – jak ostatnio z Włochami w ramach inicjatywy Pasa i Szlaku, które zostały bardzo podejrzliwie przyjęte nad Szprewą. Minister spraw zagranicznych Heiko Maas komentował krótko po podpisaniu porozumienia między przewodniczącym Xi Jinpingiem a premierem Giuseppe Conte, że ważne jest aby UE zjednoczyła się, ponieważ „tylko wtedy będzie można reprezentować wspólne wartości i interesy w kontaktach z Chinami� i że żadne z państw nie powinno grać osobno.

Z dużym zainteresowaniem obserwowano także szczyt 16+1 w Dubrowniku, który odbyÅ‚ siÄ™ 12 kwietnia. Strona niemiecka od poczÄ…tku istnienia tej inicjatywy jest bardzo krytyczna. Wielokrotnie najważniejsi politycy komentowali jej destrukcyjny wpÅ‚yw na jedność Unii Europejskiej i wskazywali, że format 16+1 jest narzÄ™dziem polityki zagranicznej Chin ukierunkowanym na stworzenie sobie Europy podlegÅ‚ej. ByÅ‚y minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel używaÅ‚ zaÅ› wprost okreÅ›lenia, że poprzez ten format Pekin stosuje taktykÄ™ divide et impera wzglÄ™dem Wspólnoty. Nie dziwi wiÄ™c, że dołączenie Grecji do grona partnerów ChRL z Europy Åšrodkowej i Wschodniej traktowane jest w RFN jako symbol zwiÄ™kszajÄ…cej siÄ™ zależnoÅ›ci regionu od relacji z Chinami.

Grecja to w Niemczech temat wrażliwy, głównie od czasu wybuchu kryzysu ekonomicznego i finansowego w 2010 roku, w którego rozwiÄ…zanie strona niemiecka bardzo siÄ™ zaangażowaÅ‚a trzykrotnie ratujÄ…c to paÅ„stwo przed bankructwem, ale jednoczeÅ›nie narzucajÄ…c bolesny program oszczÄ™dnoÅ›ciowy i reformy strukturalne. Wprawdzie byÅ‚a to wspólna strategia MiÄ™dzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej, niemniej to Berlin wywieraÅ‚ najwiÄ™kszy nacisk na zastosowanie konkretnych Å›rodków pomocowych, a sama kanclerz Merkel (czÄ™sto przedstawiania jako Frau Germania w nazistowskim mundurze) jest tam do dzisiaj postrzegana jako persona non grata.

Z tym wiÄ™kszym niepokojem Niemcy obserwujÄ… postÄ™pujÄ…ce zbliżanie siÄ™ Aten i Pekinu – od 2009 roku ChiÅ„czycy zainwestowali ponad 5 miliardów euro w Grecji i w najbliższym czasie inwestycje te bÄ™dÄ… siÄ™ zwiÄ™kszać. Strona grecka w miÄ™dzynarodowym Å›rodowisku już jest postrzegana jako sprzyjajÄ…ca interesom Chin i dziaÅ‚ajÄ…ca wbrew wspólnemu stanowisku UE (jak latem 2016 r., gdy Grecja, WÄ™gry i Chorwacja postawiÅ‚y siÄ™ przeciwko wspólnemu stanowisku UE wzywajÄ…cemu rzÄ…d chiÅ„ski do przestrzegania decyzji StaÅ‚ego TrybunaÅ‚u w sprawie chiÅ„skich roszczeÅ„ terytorialnych na Morzu PoÅ‚udniowochiÅ„skim; rok później sprzeciwiÅ‚a siÄ™ stworzeniu europejskiego systemu kontroli inwestycji w UE, kluczowego dla Niemiec, a także powstrzymaÅ‚a wspólnÄ… opiniÄ™ UE w sprawie Å‚amania praw czÅ‚owieka w Chinach). NastÄ™pnym przyczółkiem dla strony chiÅ„skiej może stać siÄ™ także Chorwacja, gdzie zorganizowano ostatni szczyt paÅ„stw regionu z Chinami. Wprawdzie chiÅ„skie inwestycje wynoszÄ… tam obecnie zaledwie 0,7 miliarda euro, jednak w chorwackich mediach podczas spotkania panowaÅ‚a wielka euforia.

Opublikowano: Mateusz Chatys

CENTRUM ANALIZ, MODELOWANIA I NAUK OBLICZENIOWYCH (CAMINO)
E: camino@uni.lodz.pl

Projekt Multiportalu U� współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR