Rzecznik Bia?ego Domu podkre?la, ?e Xi Jinping wykaza? si? ?humanitarno?ci?” i wprowadzi? fentanyl na list? substancji truj?cych a handluj?cych tym ?lekiem” Chińczyków maj? spotka? wysokie kary. Od jakiego? czasu Amerykanie rozpocz?li kampani? wymierzon? w handlarzy ?nowym opium” i domagali si? od strony chińskiej zakazu eksportu fentanylu. W mediach amerykańskich uznano, ?e Chiny chc? uzale?ni? spo?eczeństwo, podobnie jak Zachód uzale?ni? Chiny od opium w XIX wieku. Ponadto komunikat amerykański wspomina o zawieszeniu dalszych ce? i zgodzie Chin na ?natychmiastowe” zakupy m.in. produktów rolnych ze Stanów Zjednoczonych. Innymi s?owy stany rolnicze, g?osuj?ce na republikanów maj? jeszcze sporo do powiedzenia. Z tym musi liczy? si? Trump, bo straty liczone w dolarach mog? prze?o?y? si? na wyniki wyborcze. Potem wspomina si? o 90 dniach na zbudowanie konsensusu, brak porozumienia b?dzie oznacza? kolejne obostrzenia. Jedynym elementem zwi?zanym z wymiarem politycznym by?a kwestia Korei Pó?nocnej w odniesieniu do której oceniono, i? w relacjach jest wyra?ny post?p, cho? konieczna jest dalsza denuklearyzacja Pó?wyspu. Tak przedstawi? wyniki rozmów Bia?y Dom.
Inn? nieco wersj? zaprezentowa? Minister Spraw Zagranicznych ChRL Wang Yi. Tu z kolei zwraca uwag? fakt, ?e Chiny nie przedstawi?y si? jako państwo rozwijaj?ce si?, ale jako ?mocarstwo”, odpowiedzialne wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi za dalsze losy ?wiata. Dalej, wskazane przez Bia?y Dom zakupy w Stanach Zjednoczonych, s?u??ce wyrównaniu bilansu handlowego, zosta?y przedstawione jako ?odpowiadaj?ce potrzebom rynku wewn?trznego i preferencjom ludu”. Rozmowy z USA umo?liwi? Chinom dalsze reformy i otwarcie – stwierdzi? chiński minister. W czasie rozmów uznano, ?e konsensus ma by? osi?gni?ty przez zespo?y negocjacyjne, wyznaczone przez przewodnicz?cego Xi Jinpinga oraz prezydenta Donalda Trumpa. W dalszej cz??ci powiela si? znan? narracj? dotycz?c? wp?ywu relacji amerykańsko-chińskich na stabilizacj? globaln?. W tym kontek?cie Wang Yi uznaje, ?e mimo kryzysu i tak wi?cej ??czy Waszyngton i Pekin ni? dzieli. Strona chińska potwierdza równie? wprowadzenie restrykcji w eksporcie fentanylu. Istotne ró?nice s? natomiast w doniesieniu, i? USA popieraj? polityk? jednych Chin, czego nie ma w o?wiadczeniu amerykańskim. W kontek?cie problemu koreańskiego Wang Yi podkre?li?, ?e strona chińska z zadowoleniem przyj??a popraw? relacji Waszyngtonu z Pjongjangiem a w czasie kolacji strony ?wymieni?y pogl?dy na temat relacji na Pó?wyspie Koreańskim”. Wymiana pogl?dów, opinii w praktyce niczego nie oznacza.
Co zatem dalej? Sporo mo?na wnosi? ze sk?adu obu zespo?ów, które bra?y udzia? w kolacji. Ze strony chińskiej byli to g?ównie ekonomi?ci: wicepremier Liu He, który aktualnie negocjuje z Waszyngtonem ekonomiczny deal, He Lifeng, dobry znajomy Xi Jinpinga z czasów rz?dzenia prowincj? Fujian, a aktualnie szef National Development and Reform Commission, Zhong Shan, by?y gubernator Zhejiangu, aktualnie pe?ni?cy funkcj? Ministra Handlu. Dyplomacj? reprezentowali Yang Jiechi, Wang Yi oraz ambasador ChRL w USA Cui Tiankai. Po stronie amerykańskiej dominowali równie? g?ównie eksperci gospodarczy: Peter Navarro, Steven Mnuchin, Robert Lighthizer, Larry Kudlow, Mike Pompeo, John Bolton oraz zi?? Trumpa – Jared Kushner.
W tej sytuacji nale?y zak?ada?, ?e w przeci?gu kolejnych miesi?cy dojdzie do gospodarczych ust?pstw. Pytanie czy nast?pi? kolejne? Z jednej strony wydaje si?, ?e obie strony id? w zaparte a konflikt jest nieunikniony, wr?cz podszyty darwinizmem spo?ecznym. Pytanie co musia?oby si? sta?, ?eby kontekst polityczno-gospodarczy pozwoli? na za?egnanie sporu? Kto? b?dzie musia? ust?pi?: aktualnie to Chiny wydaj? si? by? w defensywie. W obliczu taryf, wzrost gospodarczy jest zagro?ony, a przez to podcina si? partii lewar legitymizuj?cy w?adz?. Ponadto ocieplenie relacji mi?dzy Waszyngtonem a Pjongjangiem mo?e prowadzi? do stopniowego wytr?cania pekińskich kart w polityce amerykańskiej. Dochodzimy do odwiecznego pytania: ilu sojuszników maj? Chiny? Teraz nawet Korea Pó?nocna si? oddala. Tym samym cala sytuacja mo?e prowadzi? do stworzenia podstaw bardziej stabilnych relacji mi?dzy Waszyngtonem a Pekinem. Z drugiej strony Donald Trump jawi si? jako polityk-kupiec, który kiedy tylko dostanie to czego oczekuje krótkoterminowo, ust?pi. Je?eli to Donald Trump b?dzie przewodniczy? zespo?owi negocjatorów amerykańskich, mo?emy by? ?wiadkami biznesowego dealu, który jest bardziej wypadkow? szybkich zysków ni? projekcji si?y czy dzia?ań strategicznych.
—-
Przygotowane na podstawie:
国务委员兼外交部长王毅向中外媒体介绍中美元首会晤情况
Statement from the Press Secretary Regarding the President’s Working Dinner with China