Marcin Socha​â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹
W ostatnich miesiącach można było zaobserwować szereg działań zmierzających do poprawy relacji dyplomatycznych. Październikowa wizyta koreańskiego premiera Lee Nak Yona w Tokio oraz jego spotkanie z premierem Abe nie przyniosły przełomu. W listopadzie w Tokio zorganizowano obu państw, w którym udział wzięli Nakanishi Hiroaki, przewodniczący Japońskiej Federacji Biznesu (Keidanren) oraz Hu Chang-soo, przewodniczący Federacji Koreańskiego Przemysłu. Spotkaniom biznesowym towarzyszyły , których celem było poszukiwanie sposobów na złagodzenie napięcia i osiągnięcia kompromisu w kwestiach polityki historycznej, relacji biznesowych oraz relacji ds. bezpieczeństwa. Niestety rozmowy nie przyniosły pozytywnych rezultatów. Strona japońska próbowała przekonać rząd w Seulu do zmiany decyzji dotyczącej przedłużenia porozumienia wywiadowczego. Przedstawiciele Korei Południowej ponowili ofertę utrzymania traktatu w zamian za zniesienie ograniczeń eksportowych, której japoński rząd nie chce zaakceptować.
Przełomu nie przyniosło również zorganizowane w Bangkoku w ramach szczytu ministrów obrony ASEAN Plus. Podczas rozmów ministrowie Japonii i Korei Południowej nie przedstawili żadnego nowego pomysłu na rozwiązanie sporu. Obie strony ograniczyły się do zaprezentowania swoich stanowisk, których nie mają zamiaru zmieniać. Japonia nie chce znieść ograniczeń eksportowych i domaga się interwencji rządu koreańskiego w sprawie wyroków sądowych nakazujących japońskim firmom wypłatę odszkodowań, za wykorzystywanie koreańskich pracowników w czasach okupacji.
Szczyt w Bangkoku pokazał również znacznie silniejsze zaangażowanie Stanów Zjednoczonych. Jeszcze przed rozpoczęciem rozmów Abe Shinz� z przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Stanów Zjednoczonych, Markiem Milleyem. Przedstawiciel Waszyngtonu oraz premier Japonii wspólnie stwierdzili, że kontynuowanie trójstronnej współpracy wywiadowczej jest “ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej�. Sekretarz ds. Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, Mark Esper spotkał się z prezydentem Korei Moon Jae-inem. Koreański przywódca stwierdził jedynie, że kontynuowanie wymiany informacji z Japonią w obecnej sytuacji jest trudne. Następnie Mark Esper udał się do Bangkoku, gdzie rozmawiał z ministrami obrony Japonii i Korei Południowej. Pomimo tego, że sojusznicy przedstawili wspólne stanowisko dotyczące denuklearyzacji Korei Północnej, wypowiedzi koreańskiego ministra obrony nie dają nadziei na przedłużenie porozumienia GSOMIA.
Dotychczas rosnące zagrożenie ze strony Chin i Korei Północnej, oraz naciski Waszyngtonu, mozolnie popychały Koreę Południową i Japonię do zacieśniania współpracy sojuszniczej. Niestety w przypadku decyzji o wygaszeniu porozumienia GSOMIA priorytety polityki bezpieczeństwa oraz naciski Stanów Zjednoczonych przegrywają z potrzebami politycznymi i wizerunkowymi rządów w Seulu i Tokio. Obie strony konfliktu okopały się na swoich stanowiskach i w przewidywalnej przyszłości nie zgodzą na ustępstwa w obawie przed utratą poparcia wyborców.