Media bardzo szybko wykryły szereg powiązań pomiędzy grupą Moritomo a czołowymi politykami Partii Liberalno-Demokratycznej. Abe Akie, żona obecnego premiera uzyskała tytuł honorowego dyrektora nowej szkoły. W dodatku na realizację inwestycji firma pozyskała szereg dotacji finansowych, posługując się nazwiskiem premiera Abe jako patrona szkoły. W obliczu oskarżeń szef rządu stanowczo zaprzeczył zaangażowaniu w zakup działki oraz przyspieszanie procedur związanych z budową szkoły. Stwierdził, że jeżeli jakiekolwiek powiązania zostaną potwierdzone ustąpi ze stanowiska i zakończy karierę polityczną.
zainteresowały się inną stroną skandalu. Zwrócono uwagę na powiązania prezydenta grupy Moritomo, Kagoike Yasunoriego z ultra-prawicowymi kręgami promującymi postawy militarystyczne. Nowa placówka, która znalazła się w centrum zainteresowania Komisji budżetowej miała być tzw. „pierwszą Szkołą Podstawową Shint�� i skupiać się na wychowaniu w duchu patriotycznym. Do sieci wyciekły również pokazujące nacjonalistyczną indoktrynację dzieci uczęszczających do przedszkola w Tsukamoto w prefekturze Osaka (również należącego do Moritomo Gakuen). Oprócz ksenofobicznych haseł dzieci miały wykrzykiwać wyrazy poparcia dla polityki obecnego rządu i premiera. Kontrowersyjne nagranie zostało zaprezentowane w japońskim parlamencie przez przedstawicieli opozycji i wykorzystane jako narzędzie krytyki pod adresem obecnego rządu. Żona premiera bardzo szybko zrezygnowała z poparcia dla programu nowej szkoły podstawowej. Sam Abe Shinz� również mające na celu zdystansowanie się od kontrowersyjnych placówek. Podczas obrad stwierdził, że nie miał pojęcia o kształcie programu nauczania w przedszkolu w Tsukamoto.
Oskarżeniami korupcyjnymi japońska Rada Audytorów, która od początku miesiąca bada transakcję sprzedaży ziemi. Postępowanie może być utrudnione ponieważ przedstawiciele Ministerstwa Finansów poinformowali, że pozbyli się większości dokumentacji dotyczącej rozmów z Moritomo Gakuen dotyczących nabycia gruntów. Jeden z członków PLD, Konoike Yoshitada potwierdził, że prowadził negocjacje z prezydentem Kagoike Yasunorim na temat zakupu ziemi, lecz zaprzeczył by rząd prowadził działania ułatwiające sfinalizowanie transakcji. Na początku marca premier Abe ponownie w sprawie kontraktu, stwierdzając że obniżenie wartości gruntu było uzasadnione. Powodem zaproponowania atrakcyjnej ceny miało być zobowiązanie Moritomo Gakuen do samodzielnego uporania się z odpadami zakopanymi w miejscu budowy.
Sprawą zainteresowały się władze prefektury Osaka. Po w nowej placówce Gubernator Osaki, Matsui Ichir� poinformował, że miasto najprawdopodobniej nie zezwoli na otwarcie szkoły. Powodem mają być problemy z dokumentacją księgową, brak odpowiednio wykształconej kadry oraz skandaliczne zachowanie właściciela firmy Kagoike Yasunoriego i jego żony, która podczas spotkania zaczęła fotografować członków komisji telefonem komórkowym. Okazało się również, że inwestor prawie dwukrotnie zawyżył koszty budowy szkoły w procesie ubiegania się o subsydia na likwidację problemu hałasu. Zaledwie dzień po inspekcji, firma Moritomo o uruchomienie nowej placówki. Władze grupy poinformowały, że obecny prezes ustąpi ze stanowiska. Minister finansów, As� Tar� oświadczył, że jeżeli szkoła nie zostanie otwarta, na mocy kontraktu rząd będzie miał prawo do odkupu działki. Na skutek zadłużenia grupy, kontrowersyjne przedszkole w Tsukamoto zostanie najprawdopodobniej przejęte przez wierzycieli.
Wycofanie wniosku o otwarcie szkoły podstawowej i zapowiedź odkupienia działki przez ministerstwo nie zakończyły afery. Okazało się, że obecna Minister Obrony, Inada Tomomi w przeszłości jako prawnik reprezentowała grupę Moritomo podczas jednej z rozpraw sądowych. Zdaniem szefa grupy Moritomo premier Abe i jego żona przekazali niewielkie dotacje na budowę szkoły. Sekretarz Gabinetu Suga Yoshihide, zaprzeczył tym doniesieniom. Podczas Kagoike Yasunori stwierdził, że kontakty polityczne z prawicowymi ugrupowaniami najprawdopodobniej ułatwiły proces zakupu ziemi i uzyskania pozwoleń na budowę. W jego ocenie po tym jak zaczął prosić o wsparcie postępowanie uległo znacznemu przyspieszeniu.
Nie wygląda na to, że afera związana z otwarciem nowej szkoły w prefekturze Osaka mogłaby doprowadzić do wykolejenia obecnego rządu Abe Shinz�. Skandal wyciągnął jednak na światło dzienne szereg nieciekawych powiązań premiera, członków jego gabinetu oraz przedstawicieli biurokracji z prawicowymi grupami interesu, które obecne władze starały się zepchnąć na dalszy plan. Kontakty z grupą Moritomo to poważna strata wizerunkowa obecnej administracji i świetna okazja dla przedstawicieli japońskiej opozycji. Jeżeli Partia Demokratyczna nie będzie w stanie skutecznie podważyć pozycji premiera, możliwe że w dalszej perspektywie kompromitacja zostanie wykorzystana przez potencjalnych rywali Abe Shinz� w wyścigu o fotel szefa Partii Liberalno-Demokratycznej.