Bartosz Kowalski???????
Propagandowy wyczyn Mao wzbudzi? entuzjazm Chińczyków, wprawi? w os?upienie zagranic? i da? powód do sarkastycznych uwag zawodowych p?ywaków. ?wczesny szef Mi?dzynarodowego Zwi?zku P?ywackiego (FINA) William Berge Philips odnotowa?, ?e w lutym 1966 roku W?och Giulio Travaglio ustanowi? rekord ?wiata w tej konkurencji z czasem blisko dwukrotnie d?u?szym od Mao. Philips b?d?c pod wra?eniem zapieraj?cego dech w piersiach wyniku Przewodnicz?cego, zasugerowa? w li?cie do Mao aby ten przed przej?ciem na zawodowstwo wzi?? udzia? w kolejnych igrzyskach olimpijskich jako reprezentant Chin Ludowych. Pó? wieku pó?niej, chiński student Luo Xiaoyue (罗晓月), którego ojciec urodzi? si? w?a?nie 16 lipca 1966 r., napisa? z tej okazji obna?aj?cy propagandowy absurdy towarzysz?ce p?ywackiemu rekordowi Mao. Luo zestawi? dystans i czas w którym Wielki Sternik p?ywa? w Jancgy z wynikiem chińskiego z?otego medalisty i rekordzisty w p?ywaniu z IO w Londynie Sun Yanga. Wed?ug skrupulatnych wyliczeń, nawet bior?c poprawk? na szybki nurt Jangcy, siedemdziesi?ciotrzyletni Mao p?yn?? ?rednio szybciej na dystansie 15 kilometrów ni? znajduj?cy si? w ?yciowej formie m?odzieniec Sun Yang na 1500 metrów.
Aktywno?? p?ywacka Mao nabiera?a politycznego wymiaru wielokrotnie. Przewodnicz?cy znany by? ze swej niech?ci do Nikity Chruszczowa, z którym rywalizowa? o prymat w ?wiecie komunistycznym. W lipcu 1958 r. Mao okaza? radzieckiemu przywódcy lekcewa?enie przyjmuj?c go na basenie w swojej rezydencji. Zaskoczony sceneri? spotkania Chruszczow podj?? zaproszenie do wody, przebra? si? w k?pielówki i chocia? nie umia? p?ywa? wszed? do basenu ubrany w ko?o ratunkowe. Jak odnotowa? prywatny lekarz Mao Li Zhisui, który towarzyszy? w wodzie obu przywódcom, w czasie prowadzonych w basenie rozmów Chruszczow nie da? po sobie pozna? doznawango ze strony gospodarza despektu. Jednak wizyta przywódcy ZSRR w ChRL uleg?a skróceniu z planowanego tygodnia do trzech dni.
P?ywanie, oprócz na?ogowego palenia i grania w karty, by?o równie? ulubion? rozrywk? Deng Xiaopinga. Chiński palacz numer jeden, nad p?ywanie w rzece przedk?ada? jednak morskie fale, zw?aszcza w Beidaihe. Wed?ug relacji Deng Lin, Denga Xiaopinga, ojciec p?ywa? w morzu do pó?nej staro?ci – po raz ostatni w 1992 roku, w wieku 88 lat.
T??yzna fizyczna i wyczyny sportowe kolejnych przywódców KPCh nie rozpala?y ju? podobnego entuzjazmu chińskich mediów, a dyscypliny preferowane prze liderów wydaj? si? odzwierciedla? ich temperament polityczny: Hu Yaobang lubi? gra? w bryd?a, Jiang Zemin czasami p?ywa?, Hu Jintao preferuje ping-ponga, natomiast przebywaj?cy przez ostatnie 15 lat ?ycia w areszcie domowym Zhao Ziyang oddawa? si? nami?tnie grze w golfa.
Z kolei Xi Jinping znany jest ze swego umi?owania do pi?ki no?nej i deklaracji uczynienia z Chin ?wiatowej pot?gi w tej dyscyplinie. Na podobne, jak cho?by w p?ywaniu, sukcesy Chińczyków w futbolu trzeba b?dzie jednak poczeka?. Poziom chińskiej pi?ki jest zadziwiaj?co niski, jak na państwo, które ro?ci sobie pretensje do bycia jego . Chiny b?d?c bez w?tpienia pot?g? w wielu dyscyplinach sportu, nie osi?gn??y dotychczas sukcesów ani w wydaniu reprezentacyjnym, ani w pi?ce klubowej. Trapiona skandalami korupcyjnymi rodzima pi?ka jest nadal bardziej obiektem ?artów, ni? powa?nego zainteresowania Chińczyków, którzy zdecydowanie bardziej pasjonuj? si? ligami i turniejami zagranicznymi. Dziesi?? lat temu w lipcu, ogromne emocje w ChRL i na ca?ym globie wzbudzi?o wydarzenie, które przesz?o do anna?ów ?wiatowego futbolu. W fina?owym meczu mundialu 2006 Marco Materazzi wyprowadzi? z równowagi Zinedine’a Zidane’a, który za uderzenie przeciwnika ,,z byka” otrzyma? czerwon? kartk?, przyczyniaj?c si? do zdobycia tytu?u przez W?ochów. Co sprowokowa?o francuskiego pi?karza do tak gwa?townej ? Wed?ug interpretacji kr???cej w?ród chińskich kibiców to nieprawda, ?e w?oski obrońca zniewa?y? matk? ,,Zizou”, mia? natomiast powiedzie? s?ynnemu Francuzowi, ?e ten po mistrzostwach zacznie gra? w chińskiej lidze.
Alexander V. Pantsov, Steven I. Levine, Mao: the Real Story, New York: Simon&Schuster, 2012, s. 503-505.
Li Zhisui, Prywatne ?ycie przewodnicz?cego Mao, Warszawa: Philip Wilson, 1996, s. 263.