W pierwszym zdaniu w膮tpliwo艣ci poprawno艣ciowe mo偶e wzbudza膰 wyraz prezydentka. To s艂owo rzadko u偶ywane. Je艣li jednak zosta艂o wprowadzone przez nadawc臋 艣wiadomie, np. z intencj膮 popularyzowania i upowszechniania form feminatywnych, nie jest b艂臋dem (tradycyjnie, w odniesieniu do kobiet, m贸wimy, 偶e piastuj膮 funkcj臋 prezydenta, premiera, a nie: prezydentki, premierki. Przez jednych te ostatnie formy bywaj膮 postrzegane jako deprecjonuj膮ce i o艣mieszaj膮ce, wed艂ug innych niweluj膮 utrwalon膮 w j臋zyku 鈥� np. w nazwach zawod贸w i stanowisk 鈥� dysharmoni臋 p艂ci).
W drugim zdaniu nie ma b艂臋du, jakkolwiek u偶yto w nim wyrazu, kt贸ry w s艂ownikach j臋zyka polskiego uznawany jest za nadu偶ywany. S艂owo fakt po wielokro膰 przedstawia si臋 jako niepotrzebne i nadmiernie rozbudowuj膮ce wypowied藕. Wszak t臋 sam膮 my艣l mo偶na wyrazi膰 kr贸cej: Znikni臋cie 偶ony bardzo go zaniepokoi艂o.
艁膮cz臋 pozdrowienia
Bart艂omiej Cie艣la