Wszystkie wykłady dostępne są w formie podcastów:
Akt mocy
Pierwszym z łódzkich wykładów był odczyt . Tokarczuk przedstawia w nim skomplikowane życie narratora – jego narodziny oraz powolne przejmowanie kontroli nad aktem kreacji. Żeby napisać powieść, nie wystarczy czas, zapał i pomysł. Jak zauważa autorka “Ksiąg Jakubowych�, twórca najpierw musi odkryć w sobie głos, który go poprowadzi. Tokarczuk przywołuje tu chętnie początek Księgi Rodzaju, gdy nad kosmiczną pustką rozbrzmiał po raz pierwszy głos Boga. Pierwsze słowa, które wypowiedział, są aktem mocy – potęgi języka, który nie tylko artykułuje, lecz przede wszystkim stwarza. Ten najwyższy gest kreacji poprzez język odtwarza każdy autor, gdy z materii słów, zdań, akapitów i rozdziałów tworzy nowy świat. Jak zauważa Janusz R. Kowalczyk z , biblijny topos stworzenia świata jest fundamentem pierwszego z łódzkich wykładów Noblistki.
Wycofanie autora
Tokarczuk nie ukrywa, że na scenie procesu twórczego może być tylko jeden aktor – wszechpotężny narrator, który dzięki afirmacji swojej twórczej mocy, może stworzyć świat przestawiony, wszystkie jego elementy puszczając w pulsujący ruch narracji. Autor – zgodnie z doświadczeniem Noblistki – musi się wycofać, oddając pole narratorowi.
Kim jest ten, ta, to, która na samym początku odkrywa swoją tożsamość? Czy jest to właśnie ta martwa istota, którą ożywiłam i za którą od tej pory będę podążać? Zaś ona w swoich metamorfozach, ingerencjach i posesjach nada ramy bogatemu, ale chaotycznemu nurtowi mojej imaginacji? Wejdzie ze mną w skomplikowane relacje, będziemy odtąd dzielić się punktami widzenia, będziemy naciągać w swoje strony delikatną i skomplikowaną materię opowieści – tak Tokarczuk przedstawia symbiotyczną relację autora i narratora.
Autor musi więc zaufać narratorowi, pozwalając mu mówić. Nawet, jeżeli to ja-kreujące jest niekiedy kimś zupełnie różnym od ja-codziennego.
Ego alter
Narrator jest zawsze innym-ja, odmiennym bytem, który jednak nie rodzi się z pustki, ale – podobnie jak przywoływany przez Tokarczuk Bóg Księgi Rodzaju – istnieje od zawsze. Narrator jest immanentną częścią autora. Zakorzeniony w bogactwie jego osobowości, która cechuje się często nieznaną nam wielowariantywnością. Stąd Tokarczuk chętnie przywołuje przykłady swoich dzieł, jak choćby „Prowadź swój pług przez kości umarłych�, czy „Dom dzienny, dom nocny�, których narratorzy/narratorki różnią się niemalże wszystkim.
Istnieje w nas – zauważa autorka „Ksiąg Jakubowych� – migotliwa wielość, nieskończona potencjalność, której nie jesteśmy w stanie wyczerpać ani zrealizować do końca swojego życia.
Jedną z możliwości odkrycia tego bogactwa potencjalności jest właśnie akt pisania, w którym pozwalamy dojść do głosu ukrytym wariantom nas samych.
Wolność w tworzeniu
Tym samym Tokarczuk w pierwszym z łódzkich wykładów porusza temat psychologii twórczości jako gestu wyzwalającego, bo pozwalającego przemówić ukrytym wariantom naszej osobowości. W swoich kolejnych dwóch wykładach wygłoszonych na U� Noblistka przedstawia pisarstwo jako akt wewnętrznej wolności, którą autor jednocześnie dzieli się ze swoimi czytelnikami. Akt pisania i czytania jest więc wyzwoleniem tego, co ukryte, zapomniane, wyparte.
Nie bez powodu pierwsze odczyty, opublikowane w „Czułym narratorze�, zostały wygłoszone na U�. Teza Tokarczuk o wyzwalającym charakterze relacji autor-czytelnik uzupełnia się ze słynnym cytatem Tadeusza Kotarbińskiego – pierwszego rektora U�:
Czy opłaca się wobec tego żyć twórczo? Czy nie praktycznie czekać na wyniki cudzej twórczości, a potem z niej korzystać naśladowczo, co najwyżej dokonując pewnych ulepszeń? Sądzimy, że mimo wszystko opłaca się na dłuższy dystans inicjatorstwo, pionierstwo, twórczość przełomowa.
Żyć twórczo, w kontekście łódzkich wykładów Tokarczuk, to żyć w najgłębszej wewnętrznej wolności. To wyzwolenie ukrytego w autorze narratora, potencjalnego literackiego Boga-Stwórcy, który może przemówić do każdego z nas – czytelników.
Redakcja: Centrum Promocji U�