¾«¶«Ó°ÊÓ

John Horton Conway zmarł na COVID-19

Gdyby zapytać pierwszego napotkanego człowieka o osobę Johna Conway’a, mało kto prawdopodobnie potrafiłby powiedzieć kilka słów o tym matematyku. Jednak, kiedy wspomni się o „Grze w Życie�, sporo osób, nawet nie pamiętając jej szczegółów, byłoby w stanie przypomnieć sobie błyskające pojawiające się i znikające na kartce kwadraciki.

Opublikowano: 14 kwietnia 2020
John Horton - Foto

Wydaje się, że nadszedł czas, aby przypomnieć, zarówno o osobie, jak i jej dziele. Właśnie ostatnio świat obiegła informacja o śmierci, w wyniku zakażenia koronawirusem SARS-Cov-2, Johna Hortona Conwaya, brytyjskiego matematyka, którego życie naukowe podzieliło się między Cambridge i Princeton. W tym ostatnim, do śmierci, nosił zaszczytny tytuł „John von Neumann Professor Emeritus�, co, oprócz uhonorowania jego dorobku, jest w ciekawym związku z tym obszarem badań, który przyniósł mu największy rozgłos.

Nieraz twierdził, że nienawidzi „Gry w Życie�, a to właśnie ona uczyniła go sławnym. Może przyczyną tego był fakt, że uznawał, że ta, prosta w swoich założeniach zabawa, przesłoniła to, co sam uważał za znacznie ważniejsze. A były to, jego zdaniem, rozważania nad liczbami nadrzeczywistymi, czy zestaw twierdzeń dotyczących problemu tzw. monstrous moonshine, łączącego grupy monstrum z eliptycznymi funkcjami modularnymi.

Skąd wzięła się gra w życie?

Nie byÅ‚a ona wcale efektem rozrywkowego stawiania krzyżyków w pustych kratkach kartki papieru. Mniej wiÄ™cej 20 lat wczeÅ›niej, dwaj wybitni matematycy: WÄ™gier John von Neumann i Polak StanisÅ‚aw Ulam, rozważajÄ…c pojÄ™cie automatu, szczególnie w kontekÅ›cie jego samoreprodukowalnoÅ›ci, zaczÄ™li zajmować siÄ™ konstrukcjami tworzonymi w oparciu o dyskretnÄ… strukturÄ™ przestrzeni dwuwymiarowej, podzielonej na równe kwadraciki. Jako przyczyny tego stanu można wskazać dwa czynniki: praktyczny i teoretyczny. Czynnik praktyczny to konieczność wykonywania skomplikowanych obliczeÅ„ numerycznych dotyczÄ…cych na przykÅ‚ad konstrukcji bomby wodorowej. Przecież ENIAC, którego używaÅ‚ von Neumann, miaÅ‚ możliwoÅ›ci obliczeniowe (mierzone w tzw. FLOPSach, czyli liczbie operacji zmiennoprzecinkowych na sekundÄ™) miliard razy mniejsze, niż procesory we współczesnych telefonach komórkowych. Czynnik teoretyczny to poszukiwanie rzeczywistych rozwiÄ…zaÅ„ realizujÄ…cych modele obliczeÅ„ wprowadzone przez Alana Turinga, szczególnie w odniesieniu do pojÄ™cia kompletnoÅ›ci oraz uniwersalnoÅ›ci obliczeÅ„.

I ten właśnie aspekt interesował w szczególności Conwaya. Jak sam mówił w , kiedy wymyślił grę, nie był pewien, czy będzie ona miała wspomniane właściwości, ale potem, w większości inni uczeni, udowodnili ten fakt. Sama gra jest bardzo prosta, w każdej z kratek na kartce (komórce) można położyć jakiś obiekt lub nie. Co ważne, nie istnieje jednoznacznie zdefiniowany stan początkowy, czyli układ tych obiektów jest całkowicie dowolny. Następnie liczymy, ile obiektów jest w ośmiu kratkach otaczających każdą z kratek. Jeśli w komórce jest obiekt, a w komórkach sąsiednich są 2 lub 3 obiekty, to badany obiekt przeżywa, jeśli nie ginie bądź to z „samotności� bądź z „przeludnienia�. Jeśli komórka jest pusta, nowy obiekt może w niej się narodzić, jeśli w komórkach sąsiednich są dokładnie 3 obiekty. I właśnie taka gra została przedstawiona przez Martina Gardnera w dziale „Gry matematyczne� Scientific American w październiku 1970 roku, wzbudzając wielkie zaciekawienie czytelników.

Skąd wzięła się jej popularność?

Dla matematyków – z możliwoÅ›ci udowodnienia wÅ‚asnoÅ›ci przewidywanych przez von Neumanna i Ulama, dla informatyków i fizyków – z pokazania nowych możliwoÅ›ci modelowania wielu zjawisk. Dla wszystkich – z możliwoÅ›ci zafascynowania  rozwijajÄ…cym siÄ™ niezależnie od obserwatora gry Å›wiatem agregatów tworzonych przez „żyjÄ…ceâ€� komórki. A nie można zapomnieć, że model Conway’a odtwarza tylko jednÄ… z ponad dwustu sześćdziesiÄ™ciu tysiÄ™cy (co wynika z prostego przeliczenia liczby możliwych zasad przeżywania i rodzenia siÄ™ obiektów w komórkach) reguÅ‚ możliwych do zastosowania dla automatu bazujÄ…cego na jego zaÅ‚ożeniach dotyczÄ…cych ksztaÅ‚tu sieci i liczby stanów.

Albowiem, i to okazaÅ‚o siÄ™ szczególnie ważne dla informatyków, gra Conway’a jest najpopularniejszym przejawem szerokiej klasy systemów zwanych Automatami Komórkowymi (Cellular Automata – CA). BazujÄ… one na trzech pojÄ™ciach: siatki, stanów i reguÅ‚y. W tym kontekÅ›cie, „Gra w Å»ycieâ€� jest automatem binarnym (2 stany {0, 1}) na regularnej sieci dwuwymiarowej, z reguÅ‚ami opisanymi wczeÅ›niej, a zapisywanymi zwykle 23/3 lub B3/S23. Już sam fakt szczegółowoÅ›ci powyższej definicji pokazuje, jak duże, wobec możliwoÅ›ci modyfikacji każdego jej elementu,  sÄ… możliwoÅ›ci oferowane przez automaty.

Te możliwości są wykorzystywane. Kiedy popatrzymy, w jakich obszarach badań teoretycznych i praktycznych wykorzystywane są Automaty Komórkowe znajdziemy tu zarówno analizę ruchu samochodowego czy ruchu pieszych, jak i wiele zagadnień z obszaru bioinformatyki, badanie problemów synchronizacji i asynchroniczności, jak i problemy epidemiczne.

Wiele spośród tych zagadnień zostanie poruszona także na, zaplanowanej na grudzień 2020 roku, konferencji z cyklu (14th ACRI), która odbędzie się w tym roku w �odzi i jest organizowana przez Wydział Fizyki i Informatyki Stosowanej U�.

Opracowanie: dr hab. Tomasz Gwizdałła, prof. U� (Katedra Systemów Inteligentnych, WFiIS U�)

Opublikowano: Rafał Podmajstrzy

CENTRUM ANALIZ, MODELOWANIA I NAUK OBLICZENIOWYCH (CAMINO)
E: camino@uni.lodz.pl

Projekt Multiportalu U� współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR