
data publikacji: 20 sierpnia 2020
tekst: Jędrzej Janicki
Choć wydaje się, że stylistyka typowa dla przedstawicieli Polskiej Szkoły Plakatu stanowi raczej historyczne wspomnienie wypierane przez plakat fotograficzny i odwołujący się do wzorców konceptualizmu, to jednak raz na jakiś czas pojawiają się perły, które odwołują się do polskiej sztuki plakatowej lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Jednym z takich przykładów jest plakat Od komedii do westernu .
Praca zostaÅ‚a stworzona na potrzeby wystawy Od komedii do westernu. Polski plakat filmowy z lat 1950–1970 zorganizowanej przez krakowskie Dydo Poster Gallery (recenzja naszego autorstwa wspomnianej wystawy dostÄ™pna ). Tematyka wystawy, a w zasadzie zakreÅ›lenie jej ram czasowych na te wÅ‚aÅ›nie lata, być może skÅ‚oniÅ‚y artystkÄ™ do tak mocnego nawiÄ…zania do ówczesnych trendów plakatowych. DzieÅ‚o przedstawia kompozycjÄ™ skonstruowanÄ… z trzech figur: dwóch postaci ludzkich – co ciekawe jednak – o jednej prawdziwie „kowbojskiejâ€� twarzy, zespolonych z przedstawieniem konia. Jakby tego byÅ‚o maÅ‚o, owe dwie pary „ludzkichâ€� nóg zastÄ™pujÄ… koÅ„skie koÅ„czyny. Western i komedia ukazane w jednym precyzyjnym żarcie. CaÅ‚e to przedstawienie rysuje siÄ™ na tle jednobarwnego fuksjowego tÅ‚a. Wizerunek konia jest motywem, do którego Chojna bardzo chÄ™tnie siÄ™ odwoÅ‚uje – wystarczy wspomnieć chociażby takie prace artystki jak °Â´Ç±ô³Ù²âż±ð°ù°ì²¹1(2020) czy Femme Plakat2 (2004).
Plakat Od komedii do westernu doskonale koresponduje ze słowami Jana Lenicy charakteryzującymi twórczość Tadeusza Trepkowskiego (moim zdaniem, można je – rzecz jasna – rozumieć również jako ogólną charakterystykę dzieł twórców Polskiej Szkoły Plakatu): „Jego […] wielka umiejętność polegała na zestawieniu pewnych elementów w sytuacji, która powodowała powstanie konfliktu. Jeśli go bowiem brakuje, przedmioty umierają, symbole tracą swą wewnętrzną treść, stają się dekoracyjnymi znaczkami�3. To wspomniane przez Lenicę napięcie w omawianym plakacie Chojny bardzo dobrze widać – kształtuje się ono pomiędzy figurą ludzką a zwierzęcą, ogniskując się na linii ich spojrzeń. Jak to tak? Koń i człowiek spleceni w dziwnym uścisku wpatrują się sobie głęboko w oczy? … Pozorny zgrzyt, niepasujący element, który jednak przyciąga uwagę odbiorcy i powoduje, że plakat ten staje się estetycznie bardzo interesujący.
1 Zob.
2 Zob.
3 Jan Lenica, Tadeusz Trepkowski, „Przegląd Artystyczny�, 1955, nr 5/6, s. 84.