
Drugi akt otwiera scena, w której Ofelia cierpi ze względu na nagłą zmianę zachowania ukochanego, który od jakiegoś czasu jej unika
„Les serments ont des ailes!
Dans le cœur des infidèles
Rien ne peut les rappeler.
Rien ne peut les rappeler!
Ils pas sent a vec l’aurore!�
(fr. „Przysięgi są podobne do ptaków.
Do niewiernego serca nie powrócą!
Odlatują wraz ze świtem�).

Nagle dostrzega młodzieńca, lecz ten bez słowa pospiesznie się oddala. Młoda kobieta nawet nie próbuje ukryć przed królową, która właśnie się pojawiła, łez, skarży się dojrzalszej damie na brak zainteresowania nią ze strony Hamleta. Ofelia informuje Gertrudę, że jest u kresu sił i nie może już dłużej walczyć z odrzuceniem. Chce jak najszybciej opuścić stolicę, która jawi się jej jako źródło bólu oraz smutku. Przerażona królowa prosi dziewczynę o pozostanie na dworze, gdyż wierzy, iż tylko ona jest w stanie zaradzić nagłym wahaniom nastroju głównego bohatera. Kiedy pierwsza niewiasta Danii pozostaje z mężem sam na sam, mówi mu o swoich obawach dotyczących syna; niedawna wdowa boi się, iż Hamlet dowiedział się o truciźnie, która odebrała życiodajne tchnienie jego ojcu. Klaudiusz zaprzecza tym przypuszczeniem, jednakże widząc przedstawienie Morderstwa Gonzagi, ze sprytnie dołączoną, łudząco przypominającą morderstwo Hamleta seniora sceną, zaczyna wierzyć w przypuszczenia żony.
“Être ou ne pas être!� (fr. „Być albo nie być�) – słowa monologu przebywającego w królewskim mauzoleum księcia rozpoczynają kolejny akt opery Thomas’a. Młodzieniec pragnie popełnić samobójstwo, byle tylko znów poczuć więź łączącą go ze zmarłym rodzicielem. Słysząc odgłos zbliżających się kroków, w ostatniej chwili kryje się za połami kotary. To przejęty trwogą Klaudiusz przybywa do podziemi, by na kolanach prosić Boga o wybaczenie okrutnego występku. Niespodziewanie do rozmodlonego władcy dołącza Poloniusz, a z ich rozmowy syn zamordowanego wnioskuje, że kanclerz również uczestniczył w spisku mającym na celu unicestwienie Hamleta seniora. Kiedy w kolejnej scenie książę spotyka Gertrudę z Ofelią, po raz kolejny odrzuca swoją niedawną miłość, mówiąc:
„Allez dans un cloître,allez Ophélie!
Et que votre cœur à ja mais oublie ce rêve d’un jour!�
(fr. „Idź do klasztoru, idź Ofelio!
I niech twe serce zapomni o marzeniu tego dnia�),

po czym zwraca się do matki, wyrzucając jej haniebny czyn, jakiego się dopuściła; jednakże w momencie, gdy niesiony nieokiełznaną falą gniewu Hamlet chce użyć w stosunku niewiernej rodzicielki siły, po raz kolejny pojawia się widmo ojca przypominające o danym mu słowu. Kolejny akt jest całkowicie wypełniony popisem wokalnym Ofelii, która w arcytrudnej scenie obłędu śpiewa o swojej miłości do Hamleta. W swoim maniakalnym odurzeniu wyobraża sobie, że została jego żoną i wiodą oni szczęśliwe, pozbawione trosk życie. Nagle, pogodzona ze swoim losem, decyduje się zakończyć swoje marne jestestwo rzuciwszy się w otchłań wodnej toni. Ponury akt piąty, w którym Hamlet, wraz z nadejściem konduktu pogrzebowego, dowiaduje się o śmierci Ofelii, przynosi rozwiązanie akcji utworu.
„Comme une pâle fleur éclose au souffle de la tombe,
sous les coups du malheur
ton cœur brisé tremble et succombe
de mon destin fatal
Dieu t’impose la loi!
Hélas! Pardone moi!�
(fr. „Jak blady kwiat rozkwita z czeluści grobu,
spod podmuchu nieszczęścia,
Twoje złamane serce drży i umiera,
moje tragiczne przeznaczenie
stało się Twoim za sprawą Boga!
Niestety! Wybacz mi!�)
– Hamlet rozpacza nad tragicznie zmarłą ukochaną, zaś gdy w pobliżu pojawia rozżalony Laertas, między mężczyznami dochodzi do walki. Uczestnicy pogrzebu samobójczyni przerywają bójkę, a pojawiający się duch ojca tytułowego bohatera napomina go, by wypełnił swoją przysięgę. Tak też się dzieje, rozjuszony młodzieniec zabija Klaudiusza, po czym zostaje ogłoszony nowym władcą Danii.
Po dalszą część historii zapraszamy do trzeciej części wpisu, już niebawem!
Agnieszka Węgrzynowska