精东影视

To stan umys艂u

Tomasz Konopka

 

Grembach nie istnieje! Nie istnieje na starych planach miasta, nie istnieje w dawnych dokumentach, nawet etymologia s艂owa 鈥濭rembach鈥� trudna jest do ustalenia. Niewykluczone, 偶e ma ona co艣 wsp贸lnego z niemieckimi osadnikami przyby艂ymi bli偶ej 艁odzi w poszukiwaniu lepszych warunk贸w 偶ycia. Skoro co艣 nie istnieje, dlaczego po艣wi臋cono temu obszern膮 publikacj臋? Dlaczego Wydawnictwo Uniwersytetu 艁贸dzkiego zdecydowa艂o si臋 wyda膰 鈥濭rembach 鈥� etnograficzny przewodnik po 艂贸dzkim osiedlu鈥� Gra偶yny Ewy Karpi艅skiej i Aleksandry Krupy-艁awrynowicz?

Opublikowano: 31 stycznia 2020

By膰 mo偶e Grambach, opr贸cz zwyczajowej nazwy Podwzg贸rza (cz臋艣ci 艂贸dzkiej dzielnicy Widzewa), jest czym艣 wi臋cej ni偶 rodzajem praktyki, w kt贸rej ludzie 鈥瀟worzyli prywatn膮 i podmiotow膮 map臋 osiedla鈥�? Mo偶e to nie miejsce, lecz rodzaj mentalnej projekcji albo, jak pisa艂 Robert Park: 鈥瀞tan ducha, zesp贸艂 zwyczaj贸w i tradycji, inaczej m贸wi膮c, produkt natury, zw艂aszcza za艣 natury ludzkiej鈥�?

Historia Grembacha wi膮偶e si臋 z charakterystycznym determinizmem 贸wczesnych osadnik贸w. Nagle, pod koniec XIX wieku, na obrze偶ach miasta, wzd艂u偶 polnej drogi, zacz臋to budow臋 Fabryk臋 Nici 鈥濧riadna鈥�. Tu偶 obok natychmiast powsta艂y emanacje prywatnej inicjatywy co bardziej operatywnych robotnik贸w, czyli  ma艂e, drewniane domki budowane z byle czego, z resztek, z desek pozyskanych na przyk艂ad po budowie lokalnej parafii. Dopiero kiedy owa struktura nieco okrzep艂a, pojawi艂y si臋 bardziej stosowne szlaki komunikacyjne: brukowana droga, elektryczno艣膰, a wraz z ni膮 tak偶e tramwaje. A gdy Grembach ostatecznie wype艂ni艂 si臋 lud藕mi, ustabilizowa艂, sta艂 si臋 czym艣 wi臋cej ni偶 tylko biznesowym marzeniem, sta艂 si臋 centrum lokalnej kultury. Proboszcz udost臋pni艂 dom parafialny na bibliotek臋 i przedszkole, pojawi艂y si臋 sklepy oraz lokale us艂ugowo-gastronomiczne kreuj膮ce zupe艂nie inne ni偶 do tej pory 鈥瀞ceny z 偶ycia codziennego鈥�. Fabryka nici 鈥濧riadna鈥� oczywi艣cie nadawa艂a ton tej eventowej krz膮taninie, organizuj膮c popularne w艣r贸d robotnic (nale偶y pami臋ta膰, 偶e wi臋kszo艣膰 za艂ogi fabryki stanowi艂y kobiety) konkursy haftu.

Oczywi艣cie takich Grembach贸w w dynamicznie buduj膮cej si臋 艁odzi by艂o wi臋cej. Ba! Ca艂a Europa, co tam Europa, ca艂y 艣wiat XIX wieku to jedna, wielka fabryka, kt贸rej ikon膮 sta艂a si臋 para nap臋dzaj膮ca maszyny, poci膮gi oraz statki-potwory pozwalaj膮ce dotrze膰 do ka偶dego miejsca na ziemi. Dzi臋ki maszynom znik艂y ograniczenia, ludzie zacz臋li z jeszcze wi臋ksz膮 pasj膮 przekszta艂ca膰 otoczenie.

 
Mo偶na odnie艣膰 wra偶enie, 偶e ca艂y ten zgie艂k powinien rozsadzi膰 贸wczesn膮 rzeczywisto艣膰, lecz istnia艂o co艣 jeszcze, co艣, co stabilizowa艂o ten burzliwy proces, co艣 jakby duchowy system, system oparty na powinno艣ci wobec pracy daj膮cej utrzymanie, powinno艣ci wobec s膮siad贸w oraz powinno艣ci wobec stworzonej na jego potrzeby robotniczej tradycji.

 

Wspominam moich dziadk贸w, kt贸rzy kilka dekad p贸藕niej 偶yli jeszcze zgodnie z tym specyficznym, osadniczo-robotniczym duchem (byli powojennymi emigrantami zarobkowymi). Mieszkali w zupe艂nie innym miejscu, pracowali w innych zak艂adach pracy, w innej cz臋艣ci Polski, wydawa艂oby si臋 w innej rzeczywisto艣ci, a mimo to kreowali dok艂adnie ten sam mit oparty na podobnym do艣wiadczeniu, na podobnych potrzebach. Ta silna identyfikacja z grup膮, z miejscem, piel臋gnowa艂a okre艣lony mitotw贸rczy potencja艂, wszak: 鈥濵ity nie s膮 k艂amstwami, tylko symbolicznymi, silnymi artykulacjami odczuwanych rzeczywisto艣ci鈥� jak pisa艂 Peter Marshall 鈥� st膮d wymagana jest sta艂a obecno艣膰 uczestnik贸w, zaanga偶owanie, rytualne odnawianie, w innym przypadku mity szybko straci艂yby kreatywn膮 si艂臋 spajania grupy.

Pami臋tam jedn膮 z opowie艣ci dziadk贸w. Bohaterk膮 by艂a ogromna, si臋gaj膮ca kilku pi臋ter, grusza rosn膮ca przed czym艣 w rodzaju 鈥瀎amu艂u鈥� (艂贸dzkie okre艣lenie robotniczego domu). Z jej p贸藕nojesiennych owoc贸w korzystali wszyscy s膮siedzi i mieszka艅cy przyleg艂ych dom贸w. Najsprawniejsi m臋偶czy藕ni z s膮siedztwa wchodzili na jej szczyt i str膮cali twarde owoce, a kobiety zbiera艂y je do wiader, fartuch贸w i work贸w, ka偶dy tyle ile potrzebowa艂 i potem te ma艂e gruszki zalewano s艂odkim syropem, by zim膮 napawa膰 si臋 ich szczeg贸lnym gorzkawo cierpkim smakiem. Rytua艂 powtarzano co roku, zawsze w tej samej oprawie.

Grusza by艂a osi膮 wsp贸lnoty, tak samo jak trzepak, jak wsp贸lne ploteczki w przydomowych ogr贸dkach, jak wsp贸lne pranie we wsp贸lnej pralni. Pami臋tam, 偶e ka偶de rodzinne spotkanie ko艅czy艂o si臋 takimi wspominkami i zawsze point膮 by艂a historia o gruszy, gdy偶 na jej ko艅cu dziadkowie robili teatraln膮 pauz臋, by z dum膮 ods艂oni膰 wielki s艂贸j z ma艂ymi cierpko-s艂odkimi owocami. Czy by艂a to tylko frywolna zabawa, widowiskowe w swej niewielkiej skali wspomnienie? A mo偶e nauka czy raczej dzielenie do艣wiadczenia? Na pewno wszystko to by艂o mocno powi膮zane z tamt膮 przemijaj膮c膮 wraz z dziadkami obecno艣ci膮. Wtedy te偶 zrozumia艂em, 偶e ich mitotw贸rcza witalno艣膰 musi ulec rozpadowi, 偶e ich 艣wiat pr臋dzej czy p贸藕niej odejdzie.

 
Dzi艣 coraz mocniej zanurzamy si臋 w globalnym, tymczasowym collage鈥檜 specyficznych i zatomizowanych plan贸w, kt贸re w 偶aden spos贸b nie powt贸rz膮 tamtych mi臋dzyludzkich relacji, tamtych prywatnych, bliskich powi膮za艅. Dzi艣: 鈥濿szystko jak gdyby si臋 zaw臋偶a, wi臋c kiedy艣 jedna nitka wystarcza艂a do wszystkiego, dzisiaj jedna nitka nie wystarczy, za tym ci膮gle trzeba nad膮偶a膰鈥�. (cyt. pan Marek wieloletni pracownik fabryki nici 鈥濧riadna鈥�).

 

W powy偶szym szkicu nie chodzi, jak s膮dz臋, o sentymenty, lecz o potrzeb臋 uwa偶niejszego 艣ledzenia historii. Historii, kt贸ra okre艣la Grembach nie tylko jako miejsce pracy i 偶ycia ma艂ej robotniczej spo艂eczno艣ci, lecz tak偶e wpisuj膮cej si臋 w znacznie obszerniejszy zakres spo艂ecznych powi膮za艅, wykraczaj膮cy poza ramy 鈥瀗ieistniej膮cej dzielnicy鈥� 艁odzi.

 

Wi臋cej tekst贸w tego autora znajdziesz .

Opublikowano: Marzena Gaw艂owska

CENTRUM ANALIZ, MODELOWANIA I NAUK OBLICZENIOWYCH (CAMINO)
E: camino@uni.lodz.pl

Projekt Multiportalu U艁 wsp贸艂finansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR