精东影视

Cywilizacyjni spowalniacze

Tomasz Konopka

 

Nie ma nic bardziej nieopisanego od aktora. Z punktu widzenia pragmatyki ewolucji wydaje si臋 on raczej nikomu niepotrzebny, gdy偶 niczego w艂a艣ciwie nie wytwarza, niczego nie daje poza ulotnym marzeniem i, niestety, nic konkretnego po sobie nie zostawia. Jego u偶yteczno艣膰 spo艂eczna plasuje si臋 na poziomie czego艣 tak niepraktycznego jak wyobra偶enie.

Opublikowano: 25 stycznia 2021

Artysta鈥� nawet w tej grupie bardziej przydatni s膮 arty艣ci plastycy. Rze藕biarz stworzy rze藕b臋, malarz obraz. Opr贸cz jakiego艣 ulotnego cienia samozadowolenia estetycznego, mamy w tych konkretnych przypadkach do czynienia z okre艣lonym produktem, kt贸ry mo偶na wprowadzi膰 do finansowego obiegu i sprzedawa膰, pomna偶aj膮c tym samym zasoby. A aktor, nie do艣膰, 偶e wymaga odpowiedniej oprawy: budynku teatralnego, dekoracji, kostiumu, to jeszcze ca艂ej masy ludzi, kt贸rzy musz膮 wok贸艂 niego si臋 zakrz膮tn膮膰. Na dodatek jeszcze trzeba napisa膰 to, co ma powiedzie膰, trzeba zatem literata, dramaturga, czyli kolejnego artyst臋. I pomimo tych wszystkich zabieg贸w, dzia艂ania aktora wci膮偶 pozostaj膮 niejednoznaczne, ulotne, nietrwa艂e, istniej膮ce tylko tu i teraz, w chwili kiedy aktor jest na scenie (gdy偶 wszystko przemija wraz z ko艅cem przedstawienia). A najgorsze jest to, 偶e nic si臋 nie da z tym zrobi膰.

 
Po co zatem w sytym, produktywnym, dynamicznym spo艂ecze艅stwie taki kto艣 nieoczywisty, taki ego-esteta, taki kto艣, kto wprowadza do spo艂ecznego obiegu refleksj臋, artystyczny niepok贸j, zadum臋, a mo偶e nawet i rodzaj egzystencjalnego zw膮tpienia? Po co nam kto艣 demaskuj膮cy nasze wady, krytyczny, a mo偶e i nawet wt贸rny wobec z艂o偶onej dynamiki cywilizacji? 
 

Aktor to wszak bardziej zjawisko ni偶 cz艂owiek, raczej abstrakcyjna ni偶 konkretna funkcja. Tworz膮c policzalne zjawiska, dziel膮c 艣wiat na zadania, na dzie艂a, mo偶na w jaki艣 spos贸b go obj膮膰, w jaki艣 spos贸b obliczy膰, okre艣li膰 potencja艂, mo偶na si臋 z nim zmierzy膰. Nie mo偶na opiera膰 艣wiata na kreacji, na emocjonalnym kaprysie, na niewyra藕nym wra偶eniu, na niepraktycznym prze偶ywaniu stan贸w, kt贸re cz臋sto maj膮 niewiele wsp贸lnego z rzeczywisto艣ci膮. Wra偶liwo艣膰 jest niemierzalna, romantyczne rozdarcie, dramatyczna u艂uda jest niepoliczalna, a przecie偶 偶ycie jest proste, jak dzia艂anie maszyny do pisania, jak stra偶acki w贸z, jak obejmowalna materia wszech艣wiata, kt贸ry dzia艂a wy艂膮cznie dlatego, 偶e pozbawiony jest wszelkich emocjonalnych spowalniaczy wyhamowuj膮cych p臋d ku przysz艂o艣ci. Dzia艂a, bo taki jest sens cywilizacji.

A do tego dochodzi jeszcze ta nieujarzmiona, ekstrawertyczna, zniewalaj膮ca ch臋膰 zaistnienia, 鈥瀙arcie na szk艂o鈥�, potrzeba popularno艣ci i ta niepohamowana potrzeba gwiazdorstwa. To wszystko nie tylko niszczy etos ka偶dej grupy zawodowej 鈥� tym bardziej takiej, kt贸ra opiera swoje istnienie na niepragmatycznych podstawach. W艂a艣nie z tej przyczyny, z tego ba艂aganu znacze艅, okre艣le艅, z powodu tej niejednoznaczno艣ci pojawili si臋 badacze, szeregowi socjologowie czy kulturoznawcy. Ludzie, kt贸rzy pojawi膰 si臋 musieli, w艂a艣nie dlatego (nie po to), aby zbada膰 i oswoi膰 te sprzeczne ze spo艂ecznym interesem zjawiska. Pr贸buj膮c pouk艂ada膰, okre艣li膰 w ramach sp贸jnych prawide艂 ow膮 przedziwn膮 artyst贸w ewolucj臋, to niezno艣ne signum temporis ludzkich dzia艂a艅, stworzyli system, czytelne teorie, uszeregowali, upro艣cili, wszystko po to, by ograniczy膰 wszechobecn膮, wszech obezw艂adniaj膮c膮, pierwotnie ludzk膮, swoi艣cie sceniczn膮 鈥瀉utopromocj臋鈥�.

 
Wszak aktor, skoro ju偶 by膰 musi, powinien mie膰 przypisan膮 jak膮艣 istotn膮 rol臋 do odegrania. Rol臋 wa偶niejsz膮 ni偶 sceniczna, co艣 w rodzaju misji, zadania, kt贸re okre艣la艂oby jego, wydawa艂oby si臋, nieopisowy status.

 

Poddano wi臋c zadanie aktora (nie cz艂owieka, ten wszak jest u艂omny, chybotliwy i 鈥� a jako artysta, o zgrozo 鈥� emocjonalny) pr贸bie analitycznej. Wprowadzono podzia艂 na artyst臋 zorientowanego na odbiorc臋 lub na dzie艂o. Z pocz膮tku wydawa艂o si臋, 偶e klasyfikacja pozwoli nieco ujarzmi膰 artystyczny brak pokory, niestety jak ka偶da klasyfikacja, okaza艂a si臋 niepe艂na. Ju偶 na samym pocz膮tku pojawi艂y si臋 pierwsze, powa偶ne rysy na analitycznym konstrukcie. Wszak artysta zorientowany na widza zaspokaja wy艂膮cznie 鈥瀌omniemane鈥� oczekiwania odbiorcy, a te 艂膮czy艂y si臋 z potrzeb膮 jego akceptacji, pochlebnej opinii, kosztem samego dzie艂a, co powodowa艂o 鈥� jak wyrazi艂a si臋  Emilia Zimnica-Kuzio艂a w publikacji pt.  鈥� pewnego rodzaju: 鈥瀢ulgaryzacje, uproszczenie sztuki鈥�. Przerzucono zatem odpowiedzialno艣膰 na dzie艂o. Je艣li ono b臋dzie doskona艂e, wykonawcy dzie艂a zrobi膮 wszystko, aby spe艂ni膰 wszelkie ku temu wymogi.

Niestety i tutaj okaza艂o si臋, 偶e zosta艂y zachwiane proporcje, powstawa艂y dzie艂a 鈥瀞ztuki dla sztuki鈥� tak niejasne, 偶e sami tw贸rcy pogubili si臋 w ich odczytaniu. P臋kni臋cia na analitycznej podstawie pog艂臋bia艂y si臋 oraz bardziej. Powr贸cono zatem do 藕r贸d艂a, do artysty. I jak mo偶na przypuszcza膰 z r贸wnie marnym skutkiem. Oczywi艣cie znalaz艂o si臋 kilka bardziej 艣wiat艂ych jednostek, ale i te z czasem uleg艂y wch艂oni臋ciu w procesie nieuchronnej ekstrawagancji i megalomanii. Z przykro艣ci膮 nale偶y stwierdzi膰, 偶e cz艂owiek, a tym bardziej aktor, to nadal niepoznane i  wci膮偶 na po艂y dzikie zjawisko.

Nie zawsze tak by艂o. By艂 czas, kiedy nie by艂o sztuki, by艂 czas, kiedy istnia艂a tylko niezaspokojona potrzeba, popychaj膮ca ludzi ku czemu艣 wi臋cej ni偶 kuglarstwo i zabawianie gawiedzi. To wtedy tworzy艂y si臋 podwaliny naszej cywilizacji, to wtedy wys艂ano ludzi na ksi臋偶yc, to wtedy skonstruowano i zbudowano mikroprocesory oraz iPhony. Na szcz臋艣cie w tych naszych, sp贸jnych cyfrowo, racjonalnych, naukowych czasach s膮 jeszcze miejsca, gdzie nie ma artyst贸w, aktor贸w, nie ma sceny, nie ma teatru, a sztuka zdobi wy艂膮cznie 艣ciany laboratori贸w b膮d藕 gabinety prezes贸w gie艂dowych sp贸艂ek. Jeste艣my lud藕mi nie dlatego, 偶e na jakiej艣 scenie ujawniamy swoje s艂abo艣ci, swoj膮 niemoc, marno艣膰 w艂asnej egzystencji, ale dlatego, 偶e nie roztkliwiamy si臋 nad sob膮, dlatego 偶e jeste艣my niepohamowani, dumni i oczywi艣cie鈥� ca艂kowicie analityczni - MY nowi androidowo-cybernetyczni ludzie!

 

Wi臋cej tekst贸w tego autora .

Opublikowano: Marzena Gaw艂owska

CENTRUM ANALIZ, MODELOWANIA I NAUK OBLICZENIOWYCH (CAMINO)
E: camino@uni.lodz.pl

Projekt Multiportalu U艁 wsp贸艂finansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR