精东影视

Leniwa noga

Tomasz Konopka

 

Wydaje si臋, 偶e nie uczymy si臋 na b艂臋dach innych, lecz cz臋艣ciej na w艂asnych, a szkoda. Niestety ka偶de pokolenie musi potkn膮膰 si臋 o ten sam kamie艅. Oczywi艣cie zgadzamy si臋 na to potykanie, bo tak jest wygodniej, nauka oznacza wysi艂ek, uczy膰 si臋 oznacza tak偶e ponie艣膰 konsekwencj臋 dokonywanych wybor贸w.

Opublikowano: 08 marca 2021

My艣l o potykaniu si臋 nasun臋艂a mi lektura publikacji Joanny Kr贸likowskiej  Wydawnictwa Uniwersytetu 艁贸dzkiego, a w szczeg贸lno艣ci jej kr贸tki, bo zaledwie kilkustronicowy, rozdzia艂 鈥濭ry z cenzur膮鈥�, opisuj膮cy polityczny nadz贸r nad pismami teatralnymi takimi jak 鈥濪ialog 鈥�, 鈥濼eatr 鈥� i 鈥濻cena鈥� w latach 80. XX wieku.

Destrukcyjna rola cenzury PRL-u objawia艂a si臋 przede wszystkim na swoistej autokontroli, kt贸rej poddawali si臋 autorzy, krytycy, jak r贸wnie偶 sami arty艣ci. Na napi臋ciu wynikaj膮cemu z bezustannego przewidywania tego, co ewentualnie cenzor m贸g艂by odrzuci膰, na szacowaniu ryzyka (a wi臋c i rezygnacji z jego podejmowania), na bezustannym ograniczaniu si臋, na korekcie w艂asnych s艂贸w, my艣li, na niewyra偶aniu pogl膮d贸w czy potrzeb. W wymienionych redakcjach owa autokontrola dotyczy艂a tak redaktora naczelnego, jak i go艅ca 鈥� ka偶dy m贸g艂 stanowi膰 ideologiczne zagro偶enie dla jedynego, prawdziwego przekazu w艂adzy. Redakcje poddane presji pr贸bowa艂y gra膰 z w艂adz膮 w rodzaj szarady. Na przyk艂ad ucieczka w sfer臋 j臋zyka stricte naukowego mog艂a u艣pi膰 czujno艣膰 cenzora, albo podrzucano cenzorom co艣 naprawd臋 鈥瀖ocnego鈥�, aby os艂abi膰 korekt臋 pozosta艂ych cz臋艣ci artyku艂u.

Najosobliwszym, zacytowanym w  Joanny Kr贸likowskiej przyk艂adem cenzury, by艂 przypadek niedopuszczenia publikacji w 鈥濪ialogu鈥� historycznej sztuki Ryszarda Frelka (nomen omen by艂ego sekretarza KC PZPR) 鈥� tym razem jeden partyjny aparatczyk ocenzurowa艂 innego aparatczyka.

Tragikomizm PRL-owskiej cenzury objawia艂 si臋 w dostrzeganiu zagro偶enia w rzeczach dla kreacji najmniej istotnych. Na przyk艂ad walcz膮c o zmniejszenie ilo艣ci s艂贸w okre艣lanych jako wulgaryzmy, targowano si臋 nie o sens i warto艣膰 dzie艂a, lecz o ilo艣膰 鈥瀔urew鈥� w sztuce, czy te偶 o 鈥� dopiero wchodz膮ce do mainstreamu s艂owa 鈥� jak 鈥瀘nanizm鈥� czy 鈥瀕esbijki鈥�.

 
Kreacja ludzka opiera si臋 na czym艣 ulotnym, nieopisanym, niekontrolowanym, dopiero jej efekty podlega膰 mog膮 ocenie lub by膰 mo偶e nawet swoistej 鈥瀝ecenzenckiej cenzurze鈥�. Tym bardziej przera偶aj膮ce by艂y dzia艂ania cenzor贸w PRL-u, polegaj膮ce nie tylko na ograniczaniu, czy wr臋cz uniemo偶liwianiu prezentacji finalnych efekt贸w, ale przede wszystkim na permanentnym wp艂ywie na dopiero co formowane praprzyczyny jakiegokolwiek dzie艂a.

 

Miejmy 艣wiadomo艣膰, 偶e cenzura nie zniknie, zawsze objawi si臋 w jakiej艣 mniej lub bardziej rozbudowanej formie. Redakcje takich gigant贸w jak Facebook, czy Google zatrudniaj膮 grono 鈥瀋enzor贸w鈥�, kt贸rzy infiltruj膮 Internet w poszukiwaniu tre艣ci dotycz膮cych pedofilii, okrucie艅stw, czy zbrodni. Wydaje si臋 jednak, 偶e mo偶na zaakceptowa膰 tego typu kontrol臋? Nie ka偶dy chce i powinien ogl膮da膰 brutalne sceny rytualnych mord贸w, nie ka偶dy te偶 powinien mie膰 dost臋p do okre艣lonych tre艣ci. Lecz ta kwestia nie wynika z 偶adnej partyjnej polityki, tylko dyktuje j膮 zdrowy rozs膮dek.

Warto doda膰, 偶e wsp贸艂cze艣nie mamy do czynienia z nieuniknion膮 (mo偶e jeszcze nie do ko艅ca permanentn膮, cho膰 zdaje si臋, 偶e zbli偶amy si臋 do tego momentu) kontrol膮 polegaj膮c膮 na elektronicznym uwi膮zaniu. Owa smycz w postaci algorytm贸w i smartfon贸w (bez kt贸rych nie wyobra偶amy sobie egzystencji), umo偶liwia pozyskiwanie nieograniczonych danych, dotycz膮cych ju偶 nie tylko tego co robimy, o czym my艣limy, piszemy, ale r贸wnie偶 to, co jedli艣my na 艣niadanie, na co chorujemy, z kim obudzili艣my si臋 dzi艣 rano w 艂贸偶ku. Elektroniczna smycz bezustannie przetwarza dane, na podstawie kt贸rych wp艂ywa na nasze wybory i emocje (wszelkie podsuwane, przez media reklamy to wypadkowa tej strategii).

 
Niestety, sztuczna inteligencja coraz cz臋艣ciej podejmuje tak偶e za nas decyzje dotycz膮ce, chocia偶by tego, gdzie chcieliby艣my wyjecha膰 na wakacje albo co mamy kupi膰 na obiad. To nic innego jak rodzaj meta kontroli. Pami臋tajmy, 偶e z tej pozycji 艂atwo przej艣膰 do dyktowania nam jak powinni艣my 偶y膰 w znacznie szerszym zakresie.

 

Nie jestem fanem teorii spiskowych, mam 艣wiadomo艣膰 cywilizacyjnych ogranicze艅. Zgadzaj膮c si臋 na u偶ytkowanie okre艣lonej technologii, wiem, 偶e ponosz臋 okre艣lone koszty, ale chcia艂bym, aby to by艂a umowa partnerska, chcia艂bym, aby to by艂 m贸j 艣wiadomy 鈥� nienarzucony przez kogo艣 鈥� wyb贸r. Miejmy te偶 w pami臋ci, 偶e oddaj膮c kontrol臋 nad w艂asnym 偶yciem, mimo wszystko dopuszczamy wsp贸艂czesnych 鈥瀋enzor贸w鈥� do tego, by sterowali nami z wyk艂adniczo rosn膮c膮, niewyobra偶alnie skuteczn膮 precyzj膮.

Mimo nieprzerwanie zalewaj膮cej nas dezinformacji starajmy si臋 dostrzega膰 r贸偶nice, uczmy si臋 wyci膮ga膰 wnioski. S膮dz臋, 偶e im wi臋cej b臋dziemy wiedzie膰, tym mniej zaliczymy potkni臋膰 o w艂asne, rozleniwione technologi膮 nogi.

 

Wi臋cej tekst贸w tego autora znajdziesz .

Opublikowano: Marzena Gaw艂owska

CENTRUM ANALIZ, MODELOWANIA I NAUK OBLICZENIOWYCH (CAMINO)
E: camino@uni.lodz.pl

Projekt Multiportalu U艁 wsp贸艂finansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR