¾«¶«Ó°ÊÓ

Język dźwignią handlu

Marcin Giełzak

Opublikowano: 14 lutego 2017

„JedynÄ… prawdziwie amerykaÅ„skÄ… formÄ… sztuki – powiedziaÅ‚ kiedyÅ› Gore Vidal – jest reklamaâ€�. Trudno powiedzieć, czy reklama zasÅ‚uguje na wÅ‚asnÄ… muzÄ™, ale z pewnoÅ›ciÄ… literatura piÄ™kna i agencje reklamowe nieraz wymieniaÅ‚y siÄ™ personelem. Zanim Francis Scott Fitzgerald napisaÅ‚ Wielkiego Gatsby’ego, znany byÅ‚ głównie jako autor chwytliwego sloganu dla sieci pralni. Salman Rushdie, autor SzataÅ„skich wersetów, pracowaÅ‚ w agencji Ogilvy’ego. Podobnie Martin Amis. Polacy do dziÅ› pamiÄ™tajÄ… slogany ukÅ‚adane przez Melchiora WaÅ„kowicza, takie jak „Cukier krzepiâ€� czy „Lotem bliżejâ€�.

 

Każdy ze wspomnianych autorów, może poza niezbyt skorym do jakiejkolwiek samokrytyki Wańkowiczem, nigdy nie ustawał w zapewnieniach, że był słabym copywriterem. Pisanie haseł i sloganów (obok zajęcia stróża, kelnera czy domokrążcy) było jednym z tych niewdzięcznych zajęć, którymi parali się w oczekiwaniu na literacką sławę. Oczywiście, mieli talent, umieli bawić się słowem. Pewnie dlatego dostali tę pracę. Ale nigdy nie byli w stanie jej utrzymać. Wydaje mi się, że każdy z nich rozumiał jedno - reklama, copywriting nie jest sztuką. Jest rzemiosłem, którego się trzeba uczyć.

 

Celem reklamy jest wspieranie sprzedaży produktów i usług. Temu zadaniu copywriter podporządkowuje swoje wysiłki. Rozpracowuje grupę docelową, stara się rozpoznać jej potrzeby, właściwy jej język, system skojarzeń, poczucie humoru. Przyjmuje się, że przeciętny człowiek widzi kilkaset komunikatów reklamowych dziennie. Copywriter ma sprawić, że zapamięta właśnie ten jeden - i że wyciągnie z niego właściwie zakupowe wnioski. Do dyspozycji ma tylko słowa. Tylko i aż.

 

NaszÄ… uwagÄ™ można przecież zwrócić efektownym paradoksem, sugestywnym eufemizmem, dobrze dobranym neologizmem, przewrotnym kalamburem. Niektóre frazy aż irytujÄ… tym, jak zapadajÄ… w pamięć. Kilku ciekawych przykÅ‚adów dostarcza podrÄ™cznik  (Wydawnictwo UÅ� 2016) - bo kto zdoÅ‚aÅ‚ zapomnieć slogan w rodzaju „Telewizja osobista to sprawa oczywistaâ€� albo „Po Braveranie masz efekt na zawoÅ‚anieâ€�? OczywiÅ›cie, można znaleźć i ambitniejsze przejawy zabawy sÅ‚owem. W tej samej książce mamy m.in. studia personifikacji („Cześć, jestem Nikon One. Wiem, że wyglÄ…dam jak zwykÅ‚y aparat, ale jednak jestem innyâ€�). Niewielu pewnie zdaje sobie sprawÄ™ z faktu, że zabieg jÄ™zykowy użyty we frazie „bo zupa byÅ‚a za sÅ‚onaâ€� to elipsa. Bardziej pocieszne jej wykorzystanie kojarzymy z kampanii dr. Oetkera: „smutno Ci? A może budyÅ„?â€�

 

Możemy zainspirować się także ciekawym wykorzystaniem neologizmów: „wszystkomający�, „bankuj�, „prezentownik�, „wypożyczka�. Ciekawy wydał mi się też kontaminat (czyli zbitka) ‘tambylec�, jak biuro Rainbow nazwało turystę.

 

Åšwiadomość, że wszystkie te konstrukcje i kreacje nie sÄ… po prostu kwestiÄ… talentu czy pomysÅ‚owoÅ›ci, ale odpowiedniego warsztatu, powinna „dodać skrzydeÅ‚â€� (by znowu odwoÅ‚ać siÄ™ do sloganu) adeptom copywritingu. Warto wiedzieć, czym siÄ™ różniÄ… derywatywy od kompozitów albo co to jest homonimia częściowa. W realnej pracy, doÅ›wiadczenie bÄ™dzie wskazywać na marki i konteksty, do których bÄ™dÄ… one pasować. Zawsze pozostaje też satysfakcja, że robi siÄ™ dobrze coÅ›, czemu nie podoÅ‚aÅ‚ autor Wielkiego Gatsby’ego.

 

WiÄ™cej tekstów autora znajdziesz . 

 

 

 

Opublikowano: Marzena Gawłowska

CENTRUM ANALIZ, MODELOWANIA I NAUK OBLICZENIOWYCH (CAMINO)
E: camino@uni.lodz.pl

Projekt Multiportalu U� współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR