精东影视

Portret otwarty

Piotr Szwed

 

 

"Genezyp Kapen nie znosi艂 niewoli w 偶adnej formie".

 

Stanis艂aw Ignacy Witkiewicz

Opublikowano: 28 lutego 2017

Wiem, 偶e to mocno niefortunne, tak ostentacyjnie lekcewa偶y膰 wol臋 pisarza, wyra偶on膮 we wst臋pie do Nienasycenia, uznaj膮c膮 鈥瀊abranie si臋 w autorze 脿 propos jego utworu鈥� za 鈥瀗iestosowne, niedyskretne, nied偶entelme艅skie, ale 鈥� jak przecie偶 Stanis艂aw Ignacy Witkiewicz sam dobrze wiedzia艂 鈥� 艣wi艅stwa bywaj膮 kusz膮ce. Pierwsze zdanie opublikowanej w 1930 roku powie艣ci wydaje mi si臋 bardzo dobrym mottem dotycz膮cym odczytywania sprzeczno艣ci stanowi膮cych niezbywalny element 艣wiatopogl膮du autora 厂锄别飞肠贸飞, wnikliwie przedstawionego w wydanej w艂a艣nie ksi膮偶ce Agnieszki Ka艂owskiej zatytu艂owanej .

 

Mo偶na by postawi膰 hipotez臋, 偶e dla Witkiewicza niemal wszystko w ko艅cu okazywa艂o si臋 ograniczeniem. Jako tw贸rca niezwykle precyzyjnej, by nie rzec, restrykcyjnej, teorii dialogu 偶膮da艂 od uczestnik贸w powa偶nej rozmowy przestrzegania 艣ci艣le okre艣lonych regu艂. Narzuca艂 operowanie precyzyjnie zdefiniowanymi poj臋ciami, domaga艂 si臋 wymiany my艣li opartej na filozoficznych podstawach. A jednak 鈥� jak s艂usznie pisze Ka艂owska, omawiaj膮c jego relacje z Romanem Ingardenem 鈥� 鈥瀠trwalone w tekstach najbardziej intryguj膮ce witkacowskie spotkania to te, kt贸re wymykaj膮 si臋 spetryfikowanym epistemologicznym schematom鈥�. Niesiony wi臋c przez 鈥瀎anatyka prawdy鈥� kaganiec roz艣wietlaj膮cej mrok teorii okaza艂 si臋 w ko艅cu kaga艅cem w zupe艂nie innym znaczeniu. Szereg po艂膮czonych ze sob膮 ogniw 艣wiatopogl膮du objawi艂 si臋 jako kolejny 艂a艅cuch.

 

Jako podobnie ambiwalentny przedstawia si臋 stosunek Witkacego do natury. Zn贸w mo偶emy obserwowa膰 pojedynek racjonalisty z empatycznym odkrywc膮 Inno艣ci, kim艣, kto pr贸buje prze艂ama膰 ograniczenia antropocentrycznej perspektywy, a z drugiej strony ma 艣wiadomo艣膰, 偶e nara偶a si臋 w ten spos贸b na 艣mieszno艣膰: 鈥濲a wiem, 偶e konsekwentnie trzeba by nie je艣膰 mi臋sa (ale wtedy trzeba by nie nosi膰 sk贸rzanych but贸w, bo to jest gruba niekonsekwencja, na kt贸r膮 tylko notoryczni teozofowie pozwoli膰 sobie mog膮), nie zabija膰 pluskiew i wszy, o ile si臋 wyj膮tkowo posiada takowe w 艂贸偶ku lub na stole, a potem idzie kolej na zwierz臋ce mikroby, a potem kom贸rki ro艣linne 鈥� jednym s艂owem trzeba by si臋 po艂o偶y膰 pod p艂otem i zdechn膮膰 鈥� oto jedyne wyj艣cie. Drugie to robi膰 tylko, co jest konieczne, chocia偶by nie m臋czy膰 bez potrzeby nieszkodliwych dla nas stworze艅; tego tylko na razie wymagam鈥�. Trudno rozstrzygn膮膰, czy cytowany fragment, zako艅czony mocno kaznodziejsk膮 point膮, jest w wi臋kszym stopniu krytyk膮 niekonsekwencji czy mo偶e jej afirmacj膮.

 

Literaturoznawstwo zbyt cz臋sto przechodzi do porz膮dku dziennego nad nie艣cis艂o艣ciami, lukami, wyg艂adza chropowato艣ci w imi臋 klarowno艣ci przyj臋tych tez. Ka艂owska, omawiaj膮c stosunek  Witkiewicza do dialogu, chrze艣cija艅stwa, buddyzmu, postkolonializmu i ekologii, unikn臋艂a kusz膮cej pu艂apki uczynienia z niego pisarza m膮dro艣ciowego, tyle 偶e dostosowanego do specyficznych czytelnik贸w literatury naukowej. Nawi膮zuj膮c do kategorii okre艣lonych przed laty przez Leszka Ko艂akowskiego, mo偶na powiedzie膰, 偶e przedstawi艂a b艂azna, kt贸ry jednak nigdy ostatecznie nie zrezygnowa艂 z kap艂a艅stwa. Jej ksi膮偶ka, napisana bardzo drobiazgowo, precyzyjna pod wzgl臋dem metodologii nie zawiera jednego, oczywistego elementu kompozycyjnego 鈥� podsumowania. To naprawd臋 dobry pomys艂, maj膮cy sk艂oni膰 czytelnika do samodzielnego poszukiwania wniosk贸w, a jednocze艣nie wyraz szacunku dla tego wszystkiego, co niepokoj膮ce i niejednoznaczne w tw贸rczo艣ci autora Nienasycenia.

 

Wi臋cej tekst贸w autora znajdziesz . 

 

 

Opublikowano: Marzena Gaw艂owska

CENTRUM ANALIZ, MODELOWANIA I NAUK OBLICZENIOWYCH (CAMINO)
E: camino@uni.lodz.pl

Projekt Multiportalu U艁 wsp贸艂finansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR