¾«¶«Ó°ÊÓ

Poeta nie ma lekko

Natalia Królikowska

 

W ostatnich tygodniach opublikowano kolejne wyniki badań czytelnictwa w Polsce. Czytanie to zajęcie niszowe. Literatura znajduje się na dnie oceanu rozrywek oferowanych współczesnemu konsumentowi kultury. Wyprzedzają ją Internet, telewizja, kino, teatr i inne. A na dnie tego dna znajduje się bez wątpienia poezja.

Opublikowano: 08 kwietnia 2019

Poeta nie ma wiÄ™c dziÅ› lekko. Poecie nie przystoi konkurować z popkulturÄ…, poecie nie wolno być koniunkturalnym. Kiedy odchodzÄ… wielcy pisarze, media czÄ™sto używajÄ… sformuÅ‚owania Å›mierć autorytetu, koniec pewnej epoki. Tymczasem to nie geniusze umierajÄ…, a literatura z roku na rok traci na znaczeniu, strÄ…cana z piedestaÅ‚u przez kolejne pokolenia nie-czytelników, nie-krytyków, nie-badaczy. Gorzej może mieć chyba tylko autor poezjÄ™ opisujÄ…cy.

ChwaÅ‚a wiÄ™c PrzemysÅ‚awowi Dakowiczowi za heroicznÄ… próbÄ™ obrony poezji współczesnej przed popadniÄ™ciem w banalność lub caÅ‚kowitym oderwaniem od rzeczywistoÅ›ci (w sensie symboliczno-semantycznym). Symptomatyczne, że zbiór studiów i szkiców interpretacyjnych zatytuÅ‚owany , rozpoczyna siÄ™ od rozważaÅ„ autora, historyka literatury polskiej, nad pewnym aspektem poezji noblisty wÅ‚aÅ›nie, CzesÅ‚awa MiÅ‚osza. Poety, który w przywoÅ‚anym tekÅ›cie fascynuje siÄ™ postaciÄ… Swedenborga, szwedzkiego mistyka, twórcy angelologii.

"Wizjonerskie dzieÅ‚a Swedenborga uznaÅ‚ MiÅ‚osz za pierwszy przejaw aktywnego przeciwdziaÅ‚ania zmianom, jakie za sprawÄ… rozwoju nauk przyrodniczych zaczęły zachodzić w ludzkim sposobie postrzegania kosmosu oraz myÅ›lenia o rzeczywistoÅ›ci nadprzyrodzonej" - pisze Dakowicz -  "Poeta nazywa wysiÅ‚ki szwedzkiego mistyka akcjÄ… ratowniczÄ…, a jego dzieÅ‚o porównuje do miodowego plastra, lepionego wedÅ‚ug pewnej koniecznoÅ›ci przez pszczoÅ‚y wyobraźni".

Kolejne rozdziaÅ‚y tomu pokazujÄ… zmagania innych, mniej znanych i uznanych od mistrza z Krakowa, twórców (niemniej jednak - jak udowadnia autor tomu - interesujÄ…cych i wartych uwagi) z odwiecznymi problemami, podejmowanymi w poezji, zarówno polskiej jak i Å›wiatowej oraz z wyzwaniami przed jakimi staje obecnie ludzkość. I tak, w szkicu drugim, czytelnik dostaje wnikliwy opis poetyckich rozważaÅ„ Krzysztofa Kuczkowskiego nad miejscem i rolÄ… poety we współczesnym, przypominajÄ…cym wiÄ™zienie uniformizujÄ…cej infantylizacji, Å›wiecie. Dla Kuczkowskiego, podobnie jak dla przywoÅ‚anego wczeÅ›niej MiÅ‚osza, współczesnym barbarzyÅ„stwem jest zagrożenie postÄ™pujÄ…cÄ… i pozornÄ… racjonalizacjÄ… wszystkich dziedzin życia, które Max Weber odkreÅ›laÅ‚ jako odczarowanie Å›wiata.

 

"Czy dla człowieka żyjącego w świecie rządzonym przez mechanizmy globalne, niezdającego sobie sprawy ze skali powszechnej duchowej degradacji, poddanego dyktatowi większości i nieświadomie współtworzącego ów dyktat, istnieje jeszcze szansa ocalenia?" - pyta Dakowicz, badacz i twórca, odpowiedzi szukając w poezji współczesnej.

 

 

Z poezjÄ… Kuczkowskiego koresponduje twórczość Artura Nowaczewskiego, kolejnego bohatera zbioru. Jak wskazuje Dakowicz — i temu poecie przyÅ›wieca duch starych mistrzów — Różewicza, Goldinga, Dostojewskiego, Tolkiena, Eliota, Conrada, Larkina, MiÅ‚osza, Rilkego i Schulza, ale co ciekawe — nobliwym patronom asystujÄ… postaci fikcyjne i rzeczywiste, znane nie tylko z literatury, ale również z kultury masowej: Ian Curtis, John Ronald Reuel Tolkien, Juliusz Verne, Kajko i Kokosz oraz z górnolotnych dyskursów akademickich:

"W (...) wierszu Co przynoszÄ… kobiety, po znaczÄ…cym stwierdzeniu: "w książkach leje siÄ™ woda/ Adorno, Derrida, Lyotard. wielka zasÅ‚ona przypisów/ za którymi nie kryje siÄ™ nic, co daÅ‚oby jakÄ…Å›/ praktycznÄ… wskazówkÄ™" przychodzi kolej na caÅ‚y szereg nawiÄ…zaÅ„ i cytatów - najpierw do Sklepów cynamonowych Schulza, nastÄ™pnie do Herbertowskiego Raportu z oblężonego miasta, a wreszcie do kasowej filmowej bajeczki kung-fu Przyczajony tygrys, ukryty smok" - wylicza Dakowicz.

Przywoływanie obrazów i treści pochodzących z tak różnych porządków — choć na pozór na wskroś ponowoczesne — dla autorów, których twórczości poświęcony jest opisywany tom, nie jest jedynie postmodernistyczną grą, intertekstualną woltyżerką, popisem erudycji czy wyrazem cynizmu wobec otaczających zewsząd symboli i symulakrów, a głęboką, opartą na próbie zrozumienia rzeczywistości, hermeneutyczną analizą zjawisk ją tworzących.

 
Dlatego omawiane przez Dakowicza wiersze sÄ… tak trudne i niewygodne, nieraz kontrowersyjne. Bo pisane sÄ… — mówiÄ…c kolokwialnie - na serio, po coÅ›, z jakiegoÅ› powodu i w jakimÅ› celu.

 

Mam wrażenie, że w ostatnich latach dokonaÅ‚a siÄ™ pewna wolta pokoleniowa. Dla mÅ‚odych badaczy, literaturo- i kulturoznawców, a także dla dużej grupy czytelników, których w trakcie studiów humanistycznych uczono, że prawda nie istnieje, a sens to mit, teksty zanurzone w lustrze tradycji sÄ… dzisiaj dużo wiÄ™kszym wyzwaniem interpretacyjnym niż awangardowe czy ponowoczesne eksperymenty. Okazuje siÄ™, że w czasach pÅ‚ynnej nowoczesnoÅ›ci, ciÄ…gle jeszcze potrzebujemy Wergiliusza, który oprowadzi nas po zagadkowym, peÅ‚nym tajemniczych odniesieÅ„ i nawiÄ…zaÅ„ piekle współczesnej poezji. PrzemysÅ‚aw Dakowicz jest bez wÄ…tpienia dobrym przewodnikiem, jego szkice sÄ… interesujÄ…cÄ… i wnikliwÄ… heurezÄ…, do której autor zbioru zaprasza również czytelnika.

Lektura skÅ‚ania do refleksji nie tylko nad ksztaÅ‚tem polskiej poezji współczesnej, ale również nad kondycjÄ… duchowÄ… współczesnego czÅ‚owieka, Polaka, uwikÅ‚anego w historiÄ™, w dzieje swojego narodu, w politykÄ™. Szczególnie mocno widoczne jest to w dwóch rozdziaÅ‚ach poÅ›wiÄ™conych poezji JarosÅ‚awa Marka Rymkiewicza oraz w aneksie, na który skÅ‚adajÄ… siÄ™ dwie rozmowy Dakowicza — pierwsza ze wspomnianym wÅ‚aÅ›nie Rymkiewiczem, druga — z Tomaszem Burkiem. Autor zbioru podejmuje tytaniczny trud obrony poety z Milanówka. Trud to zdaje siÄ™ jednak daremny i niewart tak obszernej części tej tak przecież wartoÅ›ciowej i interesujÄ…cej książki. Rymkiewicz, w przeciwieÅ„stwie do GawÅ‚owskiego, Kassa, Kuczkowskiego czy Nowaczewskiego nie przeglÄ…da siÄ™ w lustrze tradycji, niczym mityczny Narcyz, a po Stendhalowsku - w sposób najbardziej ordynarny i prozaiczny - przechadza siÄ™ ze zwierciadÅ‚em po dziedziÅ„cu polskoÅ›ci, ukazujÄ…c przy tym nasze narodowe lÄ™ki, kompleksy i sÅ‚aboÅ›ci.

Dakowicz próbuje przekonać nas, że jest to próba demaskacji, przezwyciężenie hipokryzji, w której tkwi tzw. polski salon, ale jest to wedÅ‚ug mnie próba nie tyle nieudana, co z góry skazana na porażkÄ™. Bo przesadziÅ‚ Rymkiewicz, publikujÄ…c wiersz Do JarosÅ‚awa, a Dakowicz przesadziÅ‚ z próbÄ… jego obrony. Jednak ta przesada wydaje siÄ™ konieczna i w swej radykalnej monstrualnoÅ›ci ma dużo sensu. Kilkakrotnie w trakcie lektury  bolaÅ‚y mnie intelektualne i Å›wiatopoglÄ…dowe ³úÄ™²ú²â, denerwowaÅ‚am siÄ™ i buntowaÅ‚am. Zdaje siÄ™ bowiem, że znajdujÄ™ siÄ™ na przeciwlegÅ‚ym do Dakowicza biegunie spraw spoÅ‚ecznych czy politycznych. Jednak doceniam jego pracÄ™ i szanujÄ™ trud w odzyskiwaniu dla poezji współczesnej należnego jej miejsca w dyskursie publicznym. Bo można siÄ™ nie zgadzać, ale zawsze warto dyskutować, konfrontować siÄ™ z różnymi, nieraz odlegÅ‚ymi Å›wiatopoglÄ…dami. Na naszej zmalaÅ‚ej, polskiej ziemi poeta nie ma lekko, ale jak udowadnia Dakowicz — ma jeszcze sporo do powiedzenia.

 

WiÄ™cej tekstów autorki znajdziesz . 

 

Opublikowano: Marzena Gawłowska

CENTRUM ANALIZ, MODELOWANIA I NAUK OBLICZENIOWYCH (CAMINO)
E: camino@uni.lodz.pl

Projekt Multiportalu U� współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR