Na mojej p贸艂ce z pozycjami 鈥瀌o przeczytania鈥� le偶y np., wydany niedawno nak艂adem 艣wietnego wydawnictwa Czarne, kt贸re samo w sobie jest gwarantem jako艣ci i wysokiego poziomu, reporta偶 Poniemieckie Karoliny Kuszyk. Ksi膮偶ka ta liczy blisko 500 stron i od tygodnia zastanawiam si臋, czy chc臋 po艣wi臋ci膰 kilka tygodni swojego czasu na czytanie o gda艅skich szafach i kompletach po艣cieli. Nie kwestionuj臋 warto艣ci poznawczych, a nawet artystycznych tej publikacji (tym bardziej 偶e jeszcze jej nie przeczyta艂am), ale od kiedy wzi臋艂am do r臋ki ten tom, nie opuszcza mnie pytanie, dotycz膮ce kryteri贸w doboru wydawanych w Polsce ksi膮偶ek.
Okropnie doskwiera mi brak w Polsce 艣rodowiska literackiego, kt贸re by艂oby tw贸rcze i przede wszystkim sprawcze. Autorzy s膮 rozproszeni i pojedynczy, niewiele ich 艂膮czy, akademia uton臋艂a w morzu biurokracji, krytyka chodzi na sznurku g艂贸wnych graczy medialnych. Brakuje instytucji wspieraj膮cych tw贸rc贸w niezale偶nych, pragn膮cych spr贸bowa膰 czego艣 nowego, czego艣 innego.
Skutkuje to daj膮cym si臋 zauwa偶y膰 brakiem refleksji nad literatur膮, nad jej materi膮. Ostatni膮, szerok膮 dyskusj膮 nad literatur膮 polsk膮 by艂a chyba ta o transformacji, a by艂o to ju偶 wieki temu!
Mam wra偶enie, 偶e ksi膮偶ki czytane przeze mnie w ostatnich latach (z kilkoma wyj膮tkami oczywi艣cie) wysz艂y z powielacza. Te same techniki, to偶same modele, sprawdzone strategie. Nuda i potworna wt贸rno艣膰!
Dlatego z tym wi臋ksz膮 rado艣ci膮 i zainteresowaniem si臋gn臋艂am po publikacj臋 Magdaleny Was膮g . Interesuje mnie bowiem tw贸rczo艣膰 odwa偶na, si臋gaj膮ca dalej, stawiaj膮ca pytania nie tyle czytelnikowi czy krytykowi, a samej literaturze. W podtytule ksi膮偶ki autorka zamie艣ci艂a wyraz 鈥瀉wangarda鈥� - to mocne, wywodz膮ce si臋 z terminologii wojskowej s艂owo, zobowi膮zuje. Mianem awangardowym zwyk艂o si臋 bowiem nazywa膰 dzie艂a, charakteryzuj膮ce si臋 najdalej posuni臋tym radykalizmem i antytradycjonalizmem. Za sztandarowy cel kolejnych awangard uznaje si臋 bowiem tak膮 reform臋 sztuki, kt贸ra realizuje rozpocz臋cie 鈥瀢szystkiego od nowa鈥�, od modernistycznego 鈥瀙unktu zero鈥�. Tak zdefiniowana prerogatywa innowacji i autonomii ju偶 na wst臋pie budzi w膮tpliwo艣ci co do mo偶no艣ci 艂膮czenia r贸偶nych tw贸rc贸w w pewn膮 formacj臋. Dlatego Was膮g wybiera z ich tw贸rczo艣ci jeden, bez w膮tpienia wsp贸lny motyw ich tw贸rczo艣ci, i wyinterpretowywuje z niego swoje spojrzenie na proz臋 lat 30.
Tytu艂owy motyw ojca to nie tylko wnikliwa analiza relacji mi臋dzypokoleniowej, ale du偶o szersza interpretacja metafory kulturowej, zwi膮zanej nie tylko z figur膮 ojca, ale z tym wszystkim, co ona ze sob膮 niesie. Proz臋 Rudnickiego, Napierskiego, Schulza i Tarna scala 鈥瀎antazmat ojca, kt贸ry w istocie jest pytaniem o dziedziczenie, o to, czy awangardowe projekty literackie stworz膮 nowego cz艂owieka, syna nieobarczonego cieniem ojca, skaz膮 pochodzenia. W mi臋dzywojniu dla pisarzy 偶ydowskiego pochodzenia by艂o to pytanie szczeg贸lnie wa偶ne鈥� - wyja艣nia Was膮g.
Jest to spojrzenie humanisty, kulturoznawcy i antropologa zainteresowanego inspiruj膮cymi pr膮dami, kszta艂tuj膮cymi obraz dawno minionej epoki. Dla Was膮g jest to psychoanaliza, w膮tki 偶ydowskie, spo艂eczno-kulturowe, a nie kwestie 艣ci艣le historycznoliterackie 鈥� jak chcieliby niekt贸rzy krytycy tej ksi膮偶ki.
Autorka nie cytuje wszystkich recenzji, nie analizuje ka偶dego krytycznego s艂owa napisanego pod adresem interesuj膮cych j膮 dzie艂. Rzuca za to pewne 艣wiat艂o, ods艂aniaj膮ce z pewno艣ci膮 nie jak膮艣 prawd臋 totaln膮 o kt贸rym艣 z omawianych dzie艂, ale pokazuj膮ce jego ciekawe aspekty, tropy, kt贸rymi dalej pod膮偶y膰 mo偶e sam czytelnik. U 藕r贸de艂 tej ksi膮偶ki stoi r贸wnie偶 s艂uszne przekonanie o tym, 偶e obraz literatury polskiej dwudziestolecia mi臋dzywojennego zawiera pewne luki i przemilczenia, kt贸re jednakowo偶 warte s膮 wype艂nienia i opowiedzenia:
鈥濶ie chodzi tutaj o dowarto艣ciowanie powie艣ci Napierskiego, Rudnickiego czy Tarna 鈥� czytamy we Wprowadzeniu 鈥� Tym bardziej nie chodzi o wywo艂anie w wyobra藕ni czytelnik贸w mylnego wra偶enia, 偶e zajmowali oni takie miejsce literackie, kt贸re de facto nie istnia艂o. Istotne jest co艣 ca艂kiem innego. Wzorem mi臋dzywojennych recenzent贸w nie powinni艣my lekcewa偶y膰 warto艣ci prozy awangardowej鈥�.
Ksi膮偶ka Was膮g jest mi bliska, poniewa偶 ja r贸wnie偶 w swojej dotychczasowej pracy badawczej zajmowa艂am si臋 nies艂usznie zapomnian膮, 艣miele eksperymentuj膮c膮 proz膮 polsk膮 XX stulecia i wiem jak ci臋偶ko broni膰 dzie艂 niejednokrotnie chybionych, nieudanych, na sw贸j spos贸b 鈥瀔ulawych鈥�.
Koszty nowatorstwa w literaturze s膮 bowiem zwykle wysokie 鈥� w szczeg贸lno艣ci, gdy w roli 鈥瀘dnowicieli鈥� wyst臋puj膮 debiutanci.
艂贸dzkiej literaturoznawczyni to zbi贸r szkic贸w, interpretuj膮cych przedwojenn膮 tw贸rczo艣膰 czterech m艂odych w贸wczas i odwa偶nych prozaik贸w. Ich dzie艂a (z wyj膮tkiem opowiada艅 Schulza) s膮 dzi艣 poza kanonem, w du偶ej mierze nie przetrwa艂y 鈥瀙r贸by czasu鈥�. Jednak ka偶de z nich warte jest uwagi, poniewa偶 s膮 one heroiczn膮 pr贸b膮 przeobra偶enia literatury, dotkni臋cia jej istoty, stworzenia powie艣ci zaprzeczaj膮cej samej sobie, b臋d膮cej konkretn膮 realizacj膮 marzenia Edwarda, bohatera 贵补艂蝉锄别谤锄测 Andre Gide'a, by napisa膰 鈥瀙owie艣膰 bez tematu鈥� 鈥� 鈥瀔si膮偶k臋 niekonwencjonaln膮, mieszcz膮c膮 w sobie wszystkie autorskie do艣wiadczenia鈥� 鈥� jak pisa艂 Jan Tomkowski w s艂ynnym, historycznoliterackim eseju Pokolenie Gombrowicza. Narodziny powie艣ci XX wieku w Polsce. Cho膰 niewygodna i trudna, przesada jest zawsze potrzebna sztuce. Dlatego wci膮偶 na nowo nale偶y pisa膰 o zapomnianych eksperymentatorach i wci膮偶 na nowo ich czyta膰, bo tylko odwa偶ne i bezkompromisowe kroki zbli偶aj膮 nas do sensu 偶ycia i sensu literatury.
Wi臋cej tekst贸w autorki znajdziesz .