¾«¶«Ó°ÊÓ

Izraelsko-palestyński węzeł gordyjski

Tomasz Lachowski

 

Podjęta w grudniu 2017 roku decyzja prezydenta USA, Donalda Trumpa, o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela i przeniesieniu tam ambasady Stanów Zjednoczonych sprowokowała poważne wewnętrzne napięcia w samym państwie izraelskim oraz – przede wszystkim – na terytoriach okupowanych. Przed kilkoma dniami Kneset przegłosował zaś prawo mówiące, że Izrael jest państwem żydowskim, które nijak nie pomoże w rozwiązaniu konfliktu izraelsko-palestyńskiego. I choć ten swoisty bliskowschodni węzeł gordyjski wciąż czeka na swojego Aleksandra Macedońskiego, to już dziś warto sięgnąć po jedną z najnowszych książek wydanych w serii Krótkie Wprowadzenie Wydawnictwa Uniwersytetu �ódzkiego pt. "Konflikt palestyńsko-izraelski", autorstwa Martina Buntona.

Opublikowano: 13 lipca 2018

Martin Bunton, doktor nauk historycznych, profesor University of Victoria w Kanadzie, od lat zajmuje siÄ™ naukowo tematykÄ… Bliskiego Wschodu oraz politykÄ… mocarstw kolonialnych. Recenzowane opracowanie, wydane pierwotnie w 2013 roku przez Oxford University Press, nie jest jednak typowym dzieÅ‚em akademickim, raczej należaÅ‚oby je okreÅ›lić mianem książki popularnonaukowej, co w żadnym wypadku nie jest jego wadÄ…. Buntonowi udaÅ‚o siÄ™ bowiem w skondensowany sposób ująć najważniejsze momenty w relacjach izraelsko-palestyÅ„skich (czy innymi sÅ‚owy: żydowsko-arabskich) w XX wieku, które wpÅ‚ywaÅ‚y na kolejne odsÅ‚ony konfliktu oraz napięć pomiÄ™dzy zainteresowanymi stronami.

Co od razu rzuca siÄ™ w oczy w opracowaniu Buntona, to jednoznaczne odrzucenie tezy – powtarzanej przez wiÄ™kszość publicystów czy badaczy – o starożytnym lub biblijnym rodowodzie konfliktu miÄ™dzy Å»ydami a PalestyÅ„czykami, a wskazanie konkretnej daty 1897 roku jako cezury dla tego sporu. To wÅ‚aÅ›nie data zaÅ‚ożenia Åšwiatowej Organizacji Syjonistycznej na Kongresie w Bazylei i starcie siÄ™ koncepcji syjonistycznej z narodowÄ… palestyÅ„skÄ… miaÅ‚o wedÅ‚ug historyka z University of Victoria mieć decydujÄ…cy wpÅ‚yw na przyszÅ‚e losy obu narodów.

 
Bunton wini także Brytyjczyków zarzÄ…dzajÄ…cych PalestynÄ… po 1918 roku w ramach systemu mandatowego Ligi Narodów za ich politykÄ™ „nieszczeroÅ›ciâ€� i „mamieniaâ€� obu narodowoÅ›ci (tzw. podwójne zobowiÄ…zanie, majÄ…ce zakÅ‚adać wziÄ™cie pod uwagÄ™ roszczeÅ„ i żydowskich, i palestyÅ„skich), ostatecznie niezrealizowanÄ…, co spowodowaÅ‚o konieczność wstydliwego opuszczenia przez nich Palestyny po II wojnie Å›wiatowej oraz przerzucenia ciężaru za proces pokojowy na nowo powstałą ONZ.

 

Ważna jest także krytyczna analiza chyba najbardziej rozwiniÄ™tego procesu pokojowego z lat 90. XX w., zwieÅ„czonego podpisaniem porozumieÅ„ z Oslo przez izraelskie wÅ‚adze i przedstawicieli Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP) w 1993 roku oraz osiÄ…gniÄ™ciem kompromisu w negocjacjach prowadzonych w egipskiej Tabie w styczniu 2001 roku, kiedy obie strony byÅ‚y naprawdÄ™ blisko rozwiÄ…zania ponad stuletniego sporu. Dlaczego tak siÄ™ nie staÅ‚o? Bunton wskazuje na prowokacyjnÄ… politykÄ™ Izraela wobec PalestyÅ„czyków, czego symbolem staÅ‚a siÄ™ wizyta Ariela Szarona na Al-Haram asz-Szarif we wschodniej Jerozolimie w 2000 roku, która doprowadziÅ‚a do drugiej intifady i kolejnego oddalenia siÄ™ stanowisk PalestyÅ„czyków i Izraelczyków. Decyzja Trumpa o uznaniu Jerozolimy (a zatem także wschodniej Jerozolimy) za stolicÄ™ Izraela nie mogÅ‚a nie przynieść kolejnego poważnego kryzysu na opisywanym obszarze – jedynie niesamowita dysproporcja w potencjale militarnym oraz ekonomicznym Izraela i Palestyny uniemożliwiÅ‚a podjÄ™cie kolejnej intifady ze strony sfrustrowanych PalestyÅ„czyków.

Z pewnoÅ›ciÄ… opracowanie Martina Buntona broni siÄ™ wÅ‚aÅ›nie takimi ciekawymi, wyraźnymi, ale popartymi bogatÄ… argumentacjÄ… tezami. Pochwalić należy także dobry i sprawny przekÅ‚ad autorstwa prof. Pauliny Matery z Uniwersytetu Å�ódzkiego, który Å›wietnie oddaje dynamikÄ™ narracji Buntona. Wady? To, co jest ideÄ… Krótkiego Wprowadzenia Wydawnictwa UÅ�, czyli bardzo esencjonalne i w jakiejÅ› mierze miniaturowe przedstawienie tematu, może dla niektórych być jej wadÄ… – lapidarnoÅ›ciÄ… i zbytnim uproszczeniem niezwykle skomplikowanego konfliktu palestyÅ„sko-izraelskiego. Format książki nie pozwoliÅ‚ także na rozwiniÄ™cie wÄ…tków odnoszÄ…cych siÄ™ do polityki krajów oÅ›ciennych – Egiptu, Jordanii, Syrii czy Libanu – ledwie zasygnalizowanych w kontekÅ›cie tak Izraela, jak i samych PalestyÅ„czyków, którzy przecież od wielu dekad przebywajÄ… w charakterze uchodźców na terytoriach wymienionych paÅ„stw. Warto jednak zaznaczyć, że rozbudowanych analiz naukowych odnoszÄ…cych siÄ™ do tej nieustannie pulsujÄ…cej beczki prochu na Bliskim Wschodzie nie brakuje, dlatego żądny dogłębnej pracy badawczej czytelnik na pewno znajdzie i na polskim, i na Å›wiatowym rynku wydawniczym coÅ› dla siebie.

Martin Bunton, piszÄ…c , pewnie nie mógÅ‚ przewidzieć, że amerykaÅ„ski prezydent, ktokolwiek by nim byÅ‚, zdecyduje siÄ™ „nagleâ€� przenieść swojÄ… ambasadÄ™ do Jerozolimy, uznajÄ…c jÄ… jednoczeÅ›nie za stolicÄ™ Izraela, dlatego na kartach książki próżno szukać jakichkolwiek symptomów takiego ruchu politycznego ze strony Waszyngtonu. AnalizujÄ…c decyzjÄ™ miliardera z BiaÅ‚ego Domu, Mahmoud Khalifa, ambasador Palestyny w Polsce stwierdziÅ‚ niedawno, że Donald Trump wykonaÅ‚ taki krok, ponieważ po prostu nie rozumie, jak ważna Jerozolima jest nie tylko dla narodów żydowskiego i palestyÅ„skiego, ale również dla caÅ‚ego Å›wiata.

 
Według Palestyńczyków, przeniesienie amerykańskiej ambasady przy udziale władz izraelskich na terytoria okupowane (tereny przyszłego państwa palestyńskiego) jest pogwałceniem prawa międzynarodowego i właściwie uniemożliwia zrealizowanie koncepcji „dwóch państw dla dwóch narodów�. Co ciekawe, Martin Bunton, wieńcząc swoje opracowanie, prognozował, że Izrael stoi przed wyborem jednej z dwóch opcji.

 

Pierwsza zakładała stworzenie dwunarodowego państwa z równymi prawami dla obu społeczności – przy jednoczesnej rezygnacji z idei państwa żydowskiego. Druga zaś mówiła o umieszczeniu Palestyńczyków w „autonomicznych i rozproszonych bantustanach� – odrzucając tym samym model państwa demokratycznego. Decyzja parlamentu izraelskiego sprzed kilku dni o usankcjonowaniu Izraela jako państwa żydowskiego sugeruje, że realizuje się właśnie drugi scenariusz nakreślony przez Martina Buntona.

 

WiÄ™cej tekstów autora znajdziesz . 

Opublikowano: Marzena Gawłowska

CENTRUM ANALIZ, MODELOWANIA I NAUK OBLICZENIOWYCH (CAMINO)
E: camino@uni.lodz.pl

Projekt Multiportalu U� współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR