¾«¶«Ó°ÊÓ

Lany poniedziałek na suchym gruncie? Świąteczny zwyczaj i poważne pytanie o wodę

W lany poniedziałek woda leje się symbolicznie – z sikawek i pistoletu na wodę. Coraz częściej jednak za tym świątecznym gestem kryje się mniej wesołe pytanie: czy naprawdę mamy się czym oblewać? O tym, co mówi nam tegoroczna zima, czym właściwie jest susza hydrologiczna i czy w centralnej Polsce znów będzie niedobór wody, opowiada dr Zbigniew Kaczkowski z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska U�.

Opublikowano: 06 kwietnia 2026

Na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że zima wreszcie była porządna. Był przecież mróz, był śnieg, miejscami przez dłuższy czas utrzymywała się pokrywa śnieżna. Intuicja podpowiada więc prosty wniosek, że skoro śniegu było więcej, to i wody powinno być więcej. Jednak, czy na pewno?

Fot. 1. Parujące pole w słoneczny ale mroźny dzień (godz. 15.30)

Jak wyjaśnia dr Zbigniew Kaczkowski:

Fakt pojawienia siÄ™, a nastÄ™pnie utrzymywania siÄ™ przez jakiÅ› okres pokrywy Å›nieżnej sam z siebie nie oznacza, że zaistniejÄ… warunki do poprawy warunków wodnych. 
To oznacza, że liczy siÄ™ nie sam widok biaÅ‚ego krajobrazu, ale to, ile wody naprawdÄ™ byÅ‚o w Å›niegu i czy ta woda mogÅ‚a zasilić grunt. A z tym byÅ‚o różnie. W okolicach Å�odzi Å›niegu nie spadÅ‚o wyjÄ…tkowo dużo, a do tego byÅ‚ to Å›nieg „suchyâ€�, bardzo puszysty, zawierajÄ…cy sporo powietrza i stosunkowo maÅ‚o wody. 

Zaraz po pierwszym większym opadzie śniegu przeprowadziłem obserwację na podstawie której mogę stwierdzić, że około 1100 ml śniegu po rozpuszczeniu przełożyło się na 200 ml wody

– mówi badacz. 

Po późniejszej, lekkiej odwilży z bardziej wilgotnego i skompresowanego Å›niegu udaÅ‚o siÄ™ uzyskać wiÄ™cej, bo okoÅ‚o 340 ml, ale wciąż nie byÅ‚y to iloÅ›ci, które mogÅ‚yby odwrócić wieloletni trend. Poza tym w wiÄ™kszoÅ›ci to byÅ‚ ten sam Å›nieg, tylko lekko „spracowanyâ€� przez pogodÄ™. Do tego doszedÅ‚ jeszcze jeden problem – zamarzniÄ™ty grunt. Nawet gdy Å›nieg zaczÄ…Å‚ siÄ™ topić, woda tylko w ograniczonym stopniu mogÅ‚a wsiÄ…kać w ziemiÄ™, , gdyż grunt byÅ‚ wciąż zmrożony 

– podkreÅ›la dr Kaczkowski. 

Część wody odpłynęła więc, zamiast wspomóc odbudowę lokalnych zasobów. Nie pomagały też wiatr i słońce. Śnieg w otwartym terenie bywał zwiewany z pól, a podczas słonecznych, mroźnych dni intensywnie parował. To dlatego tegoroczny zimowy krajobraz, choć efektowny, nie będzie oznaczał hydrologicznej ulgi.
Wniosek naukowca jest ostrożny:

Nie jestem przekonany, że obserwowane dotychczas opady bÄ™dÄ… czynnikiem zmieniajÄ…cym wieloletnie niekorzystne trendy dotyczÄ…ce zmniejszania siÄ™ dyspozycyjnych zasobów wodnychâ€� 

– mówi i dodaje, że o realnej poprawie będzie można mówić dopiero po analizie całego roku i danych z aparatury pomiarowej.

Fot. 2. Porównanie ilości wody wytapiającej się z około 1100 ml „suchego� i „mokrego� śniegu

Czy zatem znów grozi nam susza hydrologiczna? 

W przypadku części Polski, w szczególności jej centralnej części, susza hydrologiczna się nie skończy

– zaznacza dr Kaczkowski. 

To zjawisko obecne od lat i nic nie wskazuje na to, by miało ustąpić samo z siebie.

Czym jest susza hydrologiczna?

Po ludzku susza hydrologiczna oznacza dÅ‚ugotrwaÅ‚y niedobór wody w Å›rodowisku. Zaczyna siÄ™ zwykle od zbyt maÅ‚ych opadów, a potem przekÅ‚ada siÄ™ na obniżenie poziomu rzek, jezior i wód gruntowych. 
Przyczyną występowania jest długotrwale utrzymujący się ujemny bilans wodny, tzn. więcej wody z danego obszaru jest tracone niż zyskiwane

– wyjaśnia badacz.

Skutki odczuwajÄ… nie tylko rzeki i mokradÅ‚a, ale też gleby oraz roÅ›liny, które tracÄ… dostÄ™p do wody. Brzmi to maÅ‚o Å›wiÄ…tecznie, ale wÅ‚aÅ›nie dlatego lany poniedziaÅ‚ek może dziÅ› wybrzmiewać inaczej niż dawniej. 

Woda pozostaje symbolem życia, oczyszczenia i wiosennego odrodzenia, lecz coraz częściej staje się też przypomnieniem, że nie jest zasobem oczywistym i niewyczerpanym.

Co możemy zrobić? 

Dr Kaczkowski odpowiada krótko: 

Przede wszystkim żyć mądrzej.

Chodzi z jednej strony o ograniczanie działań, które zwiększają emisję gazów cieplarnianych, z drugiej, o bardziej rozsądne gospodarowanie wodą wokół nas. A więc zbieranie deszczówki, zatrzymywanie wody tam, gdzie spada i niewypuszczanie jej od razu do kanalizacji.

Może więc w tym roku lany poniedziałek warto potraktować nie tylko jako tradycję, ale też jako pretekst do refleksji. Bo nawet jeśli świątecznego oblewania raczej nam nie zabraknie, to pytanie o wodę w skali całego roku staje się coraz mniej prasowym newsem, a coraz bardziej czynnikiem ryzyka w rozwoju naszego kraju.

Materiał: dr Zbigniew Kaczkowski, Wydział Biologii i Ochrony Środowiska U�
Zdjęcia: dr Zbigniew Kaczkowski
Redakcja: Kacper Szczepaniak, Centrum Komunikacji Marki
Grafika: Michał Strzelec, Centrum Komunikacji Marki

Opublikowano: Daria Knera

ul. Narutowicza 68, 90-136 �ódź
NIP: 724 000 32 43
Adres do doręczeń elektronicznych (ADE): AE:PL-74796-17640-IHHIV-17
KONTAKT​â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹

Projekt Multiportalu U� współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR