Najczęściej powielane mity na temat bez²õ±ð²Ô²Ô´ÇÅ›³¦¾±
Pierwszy mit jest dobrze znany chyba nam wszystkim – kto chociaż raz w życiu nie usłyszał: zdrowy sen, to sen, który trwa 8 godzin. Dr Klaudia Tabała mówi wprost:
Sen jest kwestiÄ… indywidualnÄ… – każdy z nas potrzebuje innej jego iloÅ›ci. Osoby, które próbujÄ… na siłę spać 8 godzin, kiedy naturalnie potrzebujÄ… mniej snu, sami otwierajÄ… drzwi swojej sypialni dla bez²õ±ð²Ô²Ô´ÇÅ›³¦¾±. Natomiast wiÄ™kszość osób dorosÅ‚ych ma zapotrzebowanie na sen mieszczÄ…ce siÄ™ w przedziale 7-9 godzin.
Krótkospacze są wśród nas… i obalają następny mit!
Kim sÄ… °ì°ùó³Ù°ì´Ç²õ±è²¹³¦³ú±ð? SÄ… to obalacze kolejnego, dobrze znanego, mitu o tym, że można przyzwyczaić siÄ™ do spania mniej. SÄ… to osoby, którym wystarczy od 5 do 6 godzin snu dziennie.
Warto jednak dodać, że bycie °ì°ùó³Ù°ì´Ç²õ±è²¹³¦³ú±ðm musi być Å›wietne, jednak prawdopodobieÅ„stwo bycia jednym z nich jest naprawdÄ™ niewielkie. CzÄ™sto takie osoby majÄ… wÅ›ród przodków kogoÅ›, kto też potrzebowaÅ‚ maÅ‚o spać i niestety – jeÅ›li nie jesteÅ›my genetycznie krótkospaczami, to pozostaje nam pogodzić siÄ™ z faktem, że nie ma żadnej możliwoÅ›ci do tego, żeby przyzwyczaić siÄ™ spać mniej niż potrzebujemy.
Jeśli jednak należysz do tej niewielkiej grupy i postanowisz regularnie zmuszać się do dłuższego spania – bezsenność może zapukać do twych drzwi
– dodaje naukowczyni U�.
Należy pamiętać, że jeśli wydłużając nasz czas w łóżku nie wydłużymy czasu snu. Robi się przepaść między czasem w łóżku, a czasem snu. Ile więc czasu powinniśmy spędzać w pościeli?
Najzdrowiej jest spędzać w łóżku mniej więcej tyle czasu, ile śpimy
– radzi dr Klaudia Tabała.
Obalamy kolejny mit
CzÄ™sto można usÅ‚yszeć, że alkohol pomaga w zwalczaniu bez²õ±ð²Ô²Ô´ÇÅ›³¦¾±. Dlatego dr Klaudia TabaÅ‚a uczula:
Alkohol może skracać czas zasypiania, ale nie jest to rozwiązanie, które działa długofalowo. Nie dość, że może to prowadzić do oczywistego problemu alkoholowego, to owszem, może przyspieszać zaśnięcie, ale pogarsza jakość snu – wypłyca go czy skraca fazę REM.
Sesja, egzaminy, konferencje. Wszędzie ten stres, ale co on ma wspólnego ze snem?
Bardzo wiele! Jak mówi dr Klaudia Tabała:
Pod wpływem stresu naturalne jest to, że śpimy mniej – zmniejsza się nasza zdolność do snu. Dlaczego? Nasze ciało na mocny stresor reaguje tak, jak ciało człowieka pierwotnego reagowało na zagrożenie, jakim były np. lwy na sawannie dookoła noclegu. Wiadomo oczywiście, że dziś nie musimy się martwić lwami, które mogą zaatakować nasze obozowisko, więc stresory są inne, ale nadal fizjologicznie reagujemy tak samo.
Tym samym bezsenność w sytuacjach stresowych może się pojawić. Warto jednak pamiętać, że lwy odchodzą, a wraz z nimi stres – kończy się sesja, za nami trudny egzamin lub udział w wymagającej konferencji. Parę dni mija, hormony wracają do normy i powinniśmy zacząć normalnie spać. Problem pojawia się, kiedy tak się nie dzieje:
stresor mija, a sen nadal nie przychodzi. Może to dziać się na skutek „odsypiania�, wydłużania czasu w łóżku, zamartwiania się tym snem. Może to sprawić, że bezsenność rozgości się w naszym łóżku, całkowicie odrywając się od swojej pierwotnej przyczyny
– podkreśla naukowczyni U�.
The Mind After Midnight, czyli dlaczego nasz mózg mózguje akurat w nocy?
W naszej głowie mamy różne głosy – m.in. te rozsądku, łagodzące emocje, które można nazwać tzw. hamulcem emocjonalnym. Związane są one bezpośrednio z działaniem kory przedczołowej, która w nocy działa gorzej. Równowaga w naturze musi być zachowana, dlatego coś działa gorzej, a coś lepiej. W przypadku naszego mózgu w nocy jest to ciało migdałowate – struktura odpowiedzialna za reakcje na zagrożenia. Nasz mózg wciska gaz i zaczyna ono działać na pełnych obrotach.
Ma to wyjaśnienie ewolucyjne. Jesteśmy gatunkiem, który w nocy śpi, tym samym nie potrzebujemy głosu rozsądku – nie podejmujemy naturalnie ważnych życiowo decyzji. Z kolei naturalnym od zawsze było to, że wybudzenie w nocy oznacza alarm – bierz nogi za pas i uciekaj, stąd ten gaz emocjonalny – części mózgu odpowiedzialne za przeżycie działają w nocy lepiej, niż te odpowiedzialne za racjonalne decyzje
– wyjaśnia dr Tabała.
Jakie są więc wnioski? Warto jest dać sobie czas w ciągu dnia na to, żeby pobyć trochę ze swoimi myślami, a jak mamy dużo na głowie, to spisać ważne sprawy. Dlaczego? Bo może to do nas wrócić, kiedy będziemy już w łóżku i zająć niepotrzebnie nasz czas, który moglibyśmy poświęcić na porządny sen.
Ja prawie w ogóle nie śpię, a i tak dobrze funkcjonuje. Czy to możliwe?
Każdemu zdarza się zarwać nockę. Fundując sobie jednak regularnie deficyt snu, przyzwyczajamy się do tego. Co to oznacza?
Trudno jest nam krytycznie ocenić jak bardzo jesteśmy niewyspani. Równocześnie sprawność naszych procesów poznawczych, np. zapamiętywania, uwaga, szybkość reakcji i naszych emocji spada i to się kumuluje, a my tego nie dostrzegamy
– mówi dr Klaudia Tabała.
Rozróżniajmy pojęcia!
Warto jednak na tym etapie podkreślić, że bezsenność nie jest tym samym, co deficyt snu. Jak odróżnić te pojęcia? Dr Klaudia Tabała przygotowała krótką ściągę:
Deficyt snu jest naszym świadomym wyborem. W skrócie: mogę spać, mam możliwość, ale tego nie robię.
µþ±ð³ú²õ±ð²Ô²Ô´Çść nie jest wyborem czÅ‚owieka. NajproÅ›ciej ujmujÄ…c: chcÄ™ spać, ale nie mogÄ™ zasnąć.
To tylko zmÄ™czenie… To jak wÅ‚aÅ›ciwie odróżnić je od bez²õ±ð²Ô²Ô´ÇÅ›³¦¾± i kiedy udać siÄ™ do specjalisty?
´Ü³¾Ä™³¦³ú±ð²Ô¾±±ð nie jest zwiÄ…zane tylko ze snem – jest powiÄ…zane z aktywnoÅ›ciÄ… fizycznÄ… czy natÅ‚okiem obowiÄ…zków albo nieodpowiedniÄ… dietÄ…. OdpowiedziÄ… na zmÄ™czenie jest odpoczynek. ´Ü³¾Ä™³¦³ú±ð²Ô¾±±ð może towarzyszyć ²õ±ð²Ô²Ô´ÇÅ›³¦¾±, ale nie jest z niÄ… równoznaczne – senność jest nastÄ™pstwem za maÅ‚ej iloÅ›ci snu lub jego sÅ‚abej jakoÅ›ci.
Kiedy wiÄ™c mówimy o bez²õ±ð²Ô²Ô´ÇÅ›³¦¾±?
Odpowiedź jest bardzo prosta:
Kiedy mam problem z zasypianiem, wybudzaniem w nocy albo przedwczesnym wybudzaniem i/ lub słabej jakości snem i trwa to wszystko przynajmniej trzy noce w tygodniu przez co najmniej trzy miesiące
– tÅ‚umaczy naukowczyni Uni¾«¶«Ó°ÊÓ.
µþ±ð³ú²õ±ð²Ô²Ô´Çść rzutuje na to, jak wyglÄ…da nasze życie, dlatego jeÅ›li zauważasz u siebie jej objawy – nie bagatelizuj swojego problemu. µþ±ð³ú²õ±ð²Ô²Ô´Çść można leczyć – warto skorzystać z terapii poznawczo-behawioralnej i cieszyć siÄ™ ponownie zdrowym snem!
µþ±ð³ú²õ±ð²Ô²Ô´Çść a bezdech senny, czyli zwróć uwagÄ™ na swój sen
Równie częstym zjawiskiem co bezsenność jest bezdech senny. Sytuacja, w której ktoś śpi, ale w czasie snu zapadają mu się górne drogi oddechowe w taki sposób, że się blokują i nie można wziąć oddechu. Bezdech senny może dotknąć każdego z nas. Jak go rozpoznać?
Jednym z sygnałów, na który warto zwrócić uwagę w kontekście bezdechu sennego jest chrapanie albo słyszalne zatrzymanie oddechu w nocy, łapczywe łapanie go. To oczywiste objawy, które jednak niestety nie są słyszalne u wszystkich osób z bezdechem. Inne mniej oczywiste objawy to częste nocne wybudzanie, suchość w ustach i ból głowy po przebudzeniu oraz przysypianie czy senność w ciągu dnia
– wyjaśnia dr Tabała.
Zauważasz te objawy u siebie lub swoich bliskich? Koniecznie udaj się do pulmonologa (specjalisty od chorób płuc) lub laryngologa. Zlecą oni wykonanie polisomnografii lub poligrafii, czyli badań, diagnozujących zaburzenia oddychania podczas snu.
Pamiętajcie więc – nie tylko w Dzień Piżamy, że sen jest ważny! Warto dbać zarówno o jego ilość jak i jakość.
Materiał: Dr Klaudia Tabała (Zakład Psychologii Zdrowia Wydziału Nauk o Wychowaniu U�)
Redakcja: Centrum Komunikacji Marki